Codzienne inspiracje - Paulina Krajewska

Ketchup Domowy

ketchup2

Ketchup to jeden z moich ulubionych dodatków od dzieciństwa praktycznie… do wszystkiego. M. śmieje się, że ja nawet pomidora lubię jadać z ketchupem, więc na tym przykładzie idealnie widać skalę, jak bardzo za nim przepadam. Z komercyjnych ketchupów mam jeden, który zwykle kupujemy ze względu na bardzo dobry skład, jednak nie ma to jak zrobić sobie własny ketchup samodzielnie tym bardziej, że jest to na prawdę bardzo proste i sprawne. Co więcej, możesz stworzyć ketchup idealny poprzez dodanie do niego tego, co chcesz oraz w takiej ilości w jakiej chcesz. Spróbuj. To świetna zabawa robić coś od podstaw! Poza tym – wiadomo – to też fantastyczny prezent dla miłośnika ketchupu – gdybym taki dostała byłabym przeszczęśliwa. 

ketchup

Składniki na ketchup:

  • 1 l passaty pomidorowej
  • 3 cebule
  • 2 łyżki cukru
  • 1,5 łyżeczki octu
  • 1 łyżeczka musztardy dijon
  • 1/2 łyżeczki soli
  • pieprz
  • szczypta cynamonu
  • 1 łyżka ziół prowansalskich
  • szczypta płatków chilli
  • 1-2 goździki
  • 1 liść laurowy

Wszystkie składniki umieść w garnku i gotuj na niewielkim ogniu przez ok 40 minut. Teraz wyjmij liść laurowy i zblenduj całość na jednolitą masę. Przelej do słoika, zakręć go i odwróć do góry dnem do czasu, aż wystygnie.

ketchup1

Sugestie: Możesz dodać swoje ulubione przyprawy do ketchupu. Ilość poszczególnych składników dostosuj do własnych preferencji tak, aby smak ketchupu najlepiej odpowiadał Twoim preferencjom. Zamiast passaty pomidorowej możesz użyć całych pomidorów lub pomidorów z puszki – dowolnie, jak Ci wygodniej. 

Wydrukuj lub zapisz jako PDFWydrukuj
xoxo Paula
  • Julia Laszuk

    Zawsze sądziłam, że domowy ketchup to taki ala sos pomidorowy. Ale przecież jak domowy, to najlepszy! Zapraszam na nowy post, tym razem hummus dyniowy! 🙂 https://jaglusia.wordpress.com/2016/10/17/dyniowy-hummus/

  • pomidorowy

    domowy jest super, ale i wśród gotowych można znaleźć ciekawe propozycje! ja stawiam na Międzychód, choć przepis dla odmiany też na pewno wykorzystam 🙂