Codzienne inspiracje - Paulina Krajewska

Balonowe Serce z Parówki

 
 
Zauważyłam, że zarówno kulinarne akcje, jak i przejściowy deficyt w lodówce, powodują u mnie zwiększony stopień mobilizacji oraz kreatywności. Tym razem akcja o nazwie „Śniadanie Majowe” zaowocowała balonowym sercem z parówki 🙂 Tak wiem, brzmi kretyńsko, ale zapewniam, że smak i wygląd rekompensują trywialną nazwę. Zresztą, sami nazwijcie sobie to śniadanie, jak chcecie, a przekonacie się, że nie żartowałam 🙂
 
 
Składniki na 2 porcje:
  • 150g twarożku
  • 2 łyżki śmietany
  • 4 łyżki ketchupu
  • 8 plasterków salami
  • pieprz
  • sól
  • bułka
  • 2 długie parówki
  • 2 wykałaczki
  • 1 jajko
Do dekoracji:
  • ketchup
  • 10 kuleczek groszku konserwowego
  • 6 plasterków salami
  • 2 listki sałaty
Twarożek rozrób w miseczce ze śmietaną, ketchupem, pokrojonymi plasterkami salami, pieprzem oraz solą. Posmaruj nim obie połówki bułki i udekoruj ketchupem oraz kuleczką groszku. 
 
Parówki przekrój wzdłuż, ale nie do końca. Odwiń boki na zewnątrz, łącząc ich końce wykałaczką. Serduszka ułóż na rozgrzanej patelni i wylej do ich środka roztrzepane jajko. Smaż na małym ogniu pod przykryciem, do czasu, gdy jajko w śroku się zetnie.  Gotowe serduszko wyzwól delikatnie z wykałaczkowego zatrzasku, udekoruj i podawaj. 
 
Sugestie: Jeżeli parówki są naprawdę długie, a jajko masz niewielkie, możesz wylać go wewnątrz serduszek bez roztrzepywania (jak sadzone). 
 

Smacznego!

0 0 vote
Article Rating
Wydrukuj lub zapisz jako PDFWydrukuj
xoxo Paula

Paula

Subscribe
Powiadom o
guest
40 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
kasiaaaa24
4 maja 2010 07:57

Muszę przyznać, ze bardzo kreatywne, bardzo 🙂 Fajowy balonik 🙂

spencer
4 maja 2010 08:02

Urocze.. i takie pomysłowe..

asieja
4 maja 2010 08:21

patrzy sie na talerzyk i uśmiech 🙂

dagmara_65
4 maja 2010 09:23

Ooo! jaki świetny pomysł :))

majka
4 maja 2010 10:10

Te serduszka wygladaja rewelacyjnie! Jakie to cudenka mozna zrobic ze zwyklej parowki… :))

Magdalena
4 maja 2010 10:29

wiesz co, mam w domu dziecko, ktore nic nie je (przestalo w pewnym momencie). Mylisz, ze posilek zainteresowalby ja bardziej, gdybym przyrzadzila serce albo kanapke-gwiazde ?

Paula
4 maja 2010 10:35

Magda jestem tego w 100% pewna, bo pomimo tego, iż aktualnie mam 22 lata, to nadal posiłki, które zostały podane z fantazją zdecydowanie bardziej mi smakują 🙂 zawsze zwracam uwagę na wizualną stronę potraw 🙂
Poza tym możesz równiez spróbować podawać dziecku posiłki złożone ze składkików, które są zgodne z jego grupą krwi (w necie jest dużo materiałów). Piszę o tym dlatego, ponieważ z reguły ludzi "ciągnie" do tych korzystnych i wybranych dla nich składników.

Ania
4 maja 2010 11:10

Piękne śniadanko! Aż się buzia do niego śmieje 🙂

gosiuwka
4 maja 2010 12:48

świetny pomysł! idelany dla niejadków 😉

cudawianki
4 maja 2010 15:23

ale fajny pomysl!

Carmellina
4 maja 2010 20:04

Takie proste, a takie niesamowite.. 🙂

Justinek
4 maja 2010 20:22

Po prostu niesamowite, trzeba być naprawdę kreatywnym żeby coś takiego stworzyć 🙂

gosia99
5 maja 2010 00:02

ojej jakie fajne, szczególnie dla dzieciaków ;))

Magoldie
5 maja 2010 00:32

Kiedys natrafilam na podobny przepis i tez zamierzam wyprobowac 🙂
Swietne te Twoje sniadanko 🙂

Ellie (Almost Bourdain)
5 maja 2010 04:02

This is beautiful!!!

bialoczarna
5 maja 2010 06:28

świetne, pomysłowe, super:)

Szarlotek
5 maja 2010 09:46

Świetny pomysł! Chyba nie ma dzieciaka, które by się nie skusiło 🙂

kabamaiga
5 maja 2010 10:25

Muszę skopiować pomysł. Moje dzieciaki od czasu do czasu życzą sobie parówki, a takie myślę, że by się im spodobały.

rafasia
5 maja 2010 14:14

Genialny pomysł. Już mnie męczą zwykłe śniadania, a to jest coś! Na pewno wypróbuję 🙂

aga-aa
5 maja 2010 21:30

ale dawno parówek nie jadłam! jutro muszę się udać do jakiegoś dobrego mięsnego 😉

Dziwnograj
6 maja 2010 07:39

To wygląda obłędnie ;)) Takie studenckie śniadanie ale podana w niezwykle piękny sposób 🙂 Paróweczki są oszałamiające!

Ola
Ola
6 maja 2010 13:17

.mój Boże, że ja na to nie wpadłam w czasie Walentynek! Mój Łasuch jest przyczajonym amatorem parówek, oniemiałby z wrażenia, jak i ja teraz oniemiałam 🙂 wielkie brawo za pomysł! Pozdrawiam! :]

andzia-35
6 maja 2010 13:18

Ale super jedzonko!!! Zauroczyłaś mnie tym serduchem:))

Agaa
6 maja 2010 15:19

pieknie to wyglada i nawet bym nie pomyslala ze to parowka..

Usagi
6 maja 2010 19:50

Rozbawiłaś mnie nazwą. A potem zobaczyłam zdjęcie – kurcze, REWELACJA! W życiu bym nie wpadła na to, że parówkę można tak podać O.o

karoLina
6 maja 2010 21:27

Twoja pomysłowość robi wrażenie. Parówki jadam bardzo rzadko, ale jedynie z rozsądku, bo prawda jest taka, że mimo okropnych rzeczy, które można wyczytać na ich temat, naprawdę je lubię i przy najbliższej okazji, chociażby z ciekawości, wypróbuję, czy to się naprawdę da zrobić.

ulcik
7 maja 2010 09:05

genialne !

chantel
7 maja 2010 12:43

nie wiem dlaczego ale jak spojrzałam pierwszy raz na tytuł to przeczytałam "bananowe" zamiast "balonowe" i się zdziwiłam na połączenie parówki z bananem 😉 hi hi ale pomysł bardzo fajny i śliczne te baloniki parówkowe 🙂

almokrólewna
7 maja 2010 21:54

masakra, ale takasympatyczna:))))

grumko
8 maja 2010 08:53

Widziałem już takie parówki, ale trzeba przyznać, ze Twoja wersja jest z nich wszystkich najbardziej dopracowana;-) Urocza jest tak kokardka;-)
Mamy taki sam kubek z łyżeczką jak tylko w motywy oliwkowe;-)

Magda
8 maja 2010 16:15

parówko-jajeczne serce jest świetnym pomysłem 😀 Na pewno każdy niejadek się nim zachwyci. Chociaż pewnie gdybym mężowi zaserwowała takie śniadanie cieszyłby się jak dziecko 😀

KucharzyTrzech
8 maja 2010 17:22

Jest pora na kolacje, ale jakbym chciala zjeśc teraz takie śniadanie… PIEKNE!!! :))))

Gospodarna narzeczona
9 maja 2010 06:36

Muszę przyznać, że parówek szczerze nie cierpię. Ale pomysł…chapeau bas!

MamaBlog.pl
9 maja 2010 09:15

Waw! świetny pomysł!!!:) dzisiaj na śniadanie miałam parówki, ale takie zwykłe;)

filozofia smaku
16 maja 2010 10:16

koncepcja bardzo słuszna;) w najbliższym czasie pozwolę sobie pomysł wykorzystać i zaserwuję takie paróweczki mojemu Lubemu na śniadanie urodzinowe

isa
isa
31 maja 2010 23:08

REWELACJA , aż mnie zatkało!!pomysł na niedziele sniadanko idealny!!
medal za pomysł!!
pozdrawiam

SUNFLOWERS8
29 sierpnia 2010 05:28

Una colazione che ti mette di buon umore ^_^ brava! Lieta di far parte dei tuoi sostenitori 😉

Clare @ Mrs Multitasker
30 sierpnia 2010 10:11

This is SO clever! I love it! May I ask what you sealed the ends of the sausage with please?

akatka
26 marca 2011 14:06

Jakie to jest po prostu wszystko piękne. Wszystko!

Anonimowy
Anonimowy
9 czerwca 2012 17:37

Mimo wysiłków, jajo uparcie wychlapuje się z parówki…

A.

Durszlak.pl