Codzienne inspiracje - Paulina Krajewska

Sos Karmelowy

 

 

Podczas takiej fali upałów najlepiej czuję się na zewnątrz łapiąc rozgrzewające promienie słońca i marząc o nieistnieniu zimy. W kuchni też zbyt długo nie przebywam, dlatego obiady są w wersji raczej okrojonej i lekkiej. Dużo owoców, warzyw i energetyzujących kolorów. Dziś zrobiłam sos karmelowy, o którym pisałam wcześniej. Wykorzystywany jest głównie do deserów, ale M. najczęściej zjada go prosto ze słoiczka, toteż znika w przeciągu kilku dni. Sos ma genialnie słodki, karmelowy smak, dlatego od czasu do czasu, kiedy nikt nie patrzy zaglądam do lodówki, by sprawdzić, czy wciąż jest tak pysznie uzależniający…

 
 
Składniki na ok 250ml:
  • 220g cukru
  • 125ml wrzątku
  • 300g kremówki 36%
Cukier zalej wrzątkiem i postaw na średnim ogniu mieszając do czasu, aż cukier się rozpuści, a całość zacznie wrzeć. Następnie przestań mieszać i gotuj sos do czasu, aż osiągnie karmelowy kolor (ok 20-30min). Wtedy zdejmij z ognia i dodaj śmietankę. Połącz dokładnie całość w celu uzyskania jednolitej konsystencji. Przelej do słoiczka, zakręć wieczko i postaw na nim słoiczek. Po ok 3h naciśnij na wieczko w celu zawekowania. 
 
 
Sugestie: Uważaj, aby nie gotować sosu zbyt długo, ponieważ może się na nowo skrystalizować. Świetnie sprawdzi się również jako gotowe fondue owocowe lub dodatek do kawy!

Pytanie: Jak przechowywać sos karmelowy?
Odpowiedź: Po otwarciu słoiczka sos przechowuj w lodówce!

0 0 vote
Article Rating
Wydrukuj lub zapisz jako PDFWydrukuj
xoxo Paula

Paula

Subscribe
Powiadom o
guest
21 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
filozofia smaku
12 czerwca 2010 10:17

Karmisz mnie swoimi zdjęciami;) Tyle uśmiechu i ciepła u Ciebie. Super okularki.

bialoczarna
12 czerwca 2010 10:28

ooo ja dzisiaj też będę robić taki sos 😀

wiosenka27
12 czerwca 2010 13:31

Pyszny deserek:)

Arvén
12 czerwca 2010 15:53

Ja do podobnego sosu dokładam jeszcze ziarna słonecznika. Pycha – i kremowe, i chrupie.
Obawiam się jednak, że gdybym zaczęła robić go częściej, nawet zwiększenie aktywności fizycznej nie pomogłoby mi w uniknięciu kupna większej garderoby 😛

Justinek
12 czerwca 2010 20:56

Wygląda naprawdę "uzależniająco" 🙂

elżunia
12 czerwca 2010 22:12

słodziutko 🙂

milk_chocolate84
13 czerwca 2010 06:48

o właśnie.. Już dawno miałam taki sosik zrobić. Zjadłabym truskawki z niesłodzoną bitą śmietaną i takim sosikiem. Poezja 🙂

Usagi
13 czerwca 2010 07:48

jakie Ty tu wspaniałości prezentujesz! Najpierw naleśniki z kiwi, teraz ten sos…
Z truskawkami to on rzeczywiście musi tworzyć bajeczne zestawienie.

Pozdrawiam

Ania vel Vespertine
13 czerwca 2010 08:07

Ten naleśnik z kiwi jest fajowy 🙂 Ale skąłdniki bym jednak rozdzieliła na dwa-3 malesniki 😉

A sos toffi super, widziałam taki u Nigelli, tez podawałą z truskawkami!

POzdrawiam 🙂

małgo.
13 czerwca 2010 09:15

kawką z takim sosem bym nie pogardziła;)

lepszysmak
13 czerwca 2010 11:51

Nigdy jeszcze takiego sosu nie próbowałam… i właśnie nadszedł ten czas. Przepis zapisuję:) Pzdr Aniado

mania179
13 czerwca 2010 13:54

Ah, mam takie same okularki 🙂
Super sos!

Zaytoon
13 czerwca 2010 13:54

Okulary rzeczywiście prześwietne!
A sosu jestem ogromnie ciekawa.
Coś mi się widzi, że i ja wkrótce zanurzę w nim swoją łyżeczkę. ;))

Pozdrawiam!

emma001
13 czerwca 2010 15:26

Mnie karmelożerce kusi ten sosik oj kusi

anytsujx
13 czerwca 2010 16:32

Uwielbiam kiwi, więc zajadałabym się ze smakiem …a dodatek nutelli to już obłęd smaków 🙂

anytsujx
13 czerwca 2010 16:35

Ten komentarz miał być do naleśników, a trafił tu …więc tylko dodam, że sos wygląda równie pysznie :), pozdrawiam :))

lo
lo
13 czerwca 2010 21:43

Nie ukrywam, że ja też bym zjadła taką pyszność prosto ze łoiczka. CAŁĄ! To nasze smaki.

stefania.confidential
14 czerwca 2010 09:38

le foto del tuo blog sono molto invitanti, ciao

Ania
15 czerwca 2010 07:02

zrobiłam wczoraj…faktycznie uzależnia… i to jak! 🙂

Nemi
20 czerwca 2010 21:03

Nie znajdzie się przy Twoim stole, jeszcze jedno miejsce dla mnie? 🙂

Anonimowy
Anonimowy
9 czerwca 2012 17:54

Aaaa, bomba kaloryczna 😛

A.

Durszlak.pl