Codzienne inspiracje - Paulina Krajewska

Jajko w Koszulce na Purée z Bobu z Pikantnym Sosem Malinowym

 



Kiedy już jadłam bób, był on zawsze gotowany i podawany w wersji maksymalnie minimalistycznej, czyli z masełkiem. Tym razem jednak postanowiłam poeksperymentować i na śniadanie przygotowałam takie oto jajko w koszulce ułożone na delikatnym purée z bobu i oblane pikantnym sosem malinowym. Przygotowanie tego nie tylko śniadaniowego zestawu zajmuje dosłownie chwilkę, a radość ze smakowania tych pyszności pozostaje na długo. Dlaczego więc nie spróbować? 

 

Składniki na 1 jajko w koszulce:

  • 1 jajko
  • 2 łyżki octu winnego
Jajko wylej do płytkiej filiżanki lub na spodeczek. W rondelku zagotuj wodę z dodatkiem octu (ok 3/4 jego pojemności). Kiedy woda zacznie wrzeć, czas abyś wkroczyła do akcji. Przy użyciu drewnianej łyżki mieszaj wodę w jedną stronę, aż utworzy się wir. Po chwili przestań i trzymając tuż nad powierzchnią wody filiżankę z jajkiem, wylej je w sam środek wiru. Teraz weź łyżkę cedzakową i podczas gotowania delikatnie zagarniaj nią rozpływające się białko na jajko. Przy okazji możesz także mieszać wodę w jednym kierunku, tak aby jajko znajdowało się w środku wiru. Po upływie 3-4 min wyciągnij jajko łyżką cedzakową z rondelka.
 
Składniki na 1 porcję purée z bobu:
  • 200g bobu
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2 łyżki majonezu
  • 1 łyżeczka musztardy dijon
Do gotującego się bobu dodaj najpierw cukier, a po chwili dopiero sól. Gotuj do czasu, aż bób odpowiednio zmięknie. Ugotowany odcedź, następnie zblenderuj z dodatkiem majonezu oraz musztardy i tak przygotowane purée nakładaj na talerz. 
 
Składniki na 1 porcję pikantnego sosu malinowego:
  • 100g świeżych malin
  • 1-2 kropel tabasco
Maliny zblenderuj razem z tabasco i już. 
 
Do dekoracji:
  • kilka świeżych malin
 
 
Sugestie: Po ugotowaniu jajka przełóż je najpierw na talerzyk wyłożony ręcznikiem papierowym, aby wchłonął nadmiar wody. Jajko w koszulce najlepiej smakuje podawane na ciepło. Jeżeli nie masz pod ręką tabasco, zastąp go pieprzem lub odrobiną chilli. Spróbujcie też wersji z delikatnie podgrzanym pikantnym sosem malinowym! 

Pytanie: Jak gotować jajka w koszulce? Co zrobić, aby białko nie rozlewało się za bardzo podczas gotowania?
Odpowiedź: Jajko musi być świeże (po wylaniu jajka na spodeczek żółtko powinno być usytuowane centralnie, a białko zwarte)! Dodatek octu do wody przyspieszy ścinanie się białka.

Pytanie: Jaki jest najprostszy i pewny sposób na przygotowanie jajka w koszulce?
Odpowiedź: Większy kwadrat folii spożywczej ułóż na kubku. Na środku folię posmaruj odrobiną oliwy. Lekko naciśnij na środku, tak aby powstało wgłębienie. Do wgłębienia na folii wbij jajko. Teraz wszystkie cztery boki folii skręć razem na supełek tuż nad wbitym jajkiem. Zawiniątko włóż do wrzątku i gotuj minutę dłużej od czasu, gdy białko się zetnie. Potem tylko przerwij folię i wyjmij z niej odpowiednio uformowane jajko.  

Pytanie: Jak poznać, że jajko jest właściwie ugotowane?
Odpowiedź: Jajko jest idealnie ugotowane, gdy po rozcięciu białka, jajko ma wciąż płynne żółtko. 

Pytanie: Jak gotować bób?
Odpowiedź: Bób wrzucaj do wrzącej wody i gotuj na dużym ogniu, aby nie stracił koloru. Do wody z gotującym się bobem najpierw dodaj cukru (1 łyżka cukru na 1kg bobu), a dopiero po upływie ok 3/4 czasu gotowania dosyp soli do smaku. Młody bób nie wymaga obierania i możemy go gotować na parze. Należy sprawdzać np. widelcem, czy bób jest już odpowiednio miękki. 

Pytanie: Co zrobić, aby podczas gotowania bób nie wydzielał nieprzyjemnego zapachu?
Odpowiedź: Do gotującej się wody z bobem dodaj, np. liść laurowy, zioła lub czosnek. 


0 0 vote
Article Rating
Wydrukuj lub zapisz jako PDFWydrukuj
xoxo Paula

Paula

Subscribe
Powiadom o
guest
29 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
nobleva
3 sierpnia 2010 14:36

O wow, to mi się bardzo podoba!

Zaytoon
3 sierpnia 2010 14:46

Niezmiernie intrygujące! Chyba jeszcze ciekawsze od mojego jajka z karmelem…. ;))

Pozdrawiam!

Gosia
3 sierpnia 2010 15:56

piekna kolorystyka!!! ciekawy wpis,ale jakos sobie jajka z malinami nie wyobrazam…
Pozdrawiam cieplutko 🙂

Panna Malwinna
3 sierpnia 2010 16:17

Twoja fantazja nie zna granic! cudo;)

misiuka
3 sierpnia 2010 17:02

Kurcze nie lada wprawy trzeba nabrac zeby ugotowac w ten sposob jajko; Bardzo fajny pomysl. Poza tym bobu to ja chyba 10 lat nie jadlam.

viridianka
3 sierpnia 2010 17:40

jajka w koszulce to moje ulubione, najczęściej zajadam się nim na grillowanych plasterkach cukinii, Twoja wersja jest pięknie kolorowa i bardzo apetyczna!

Karmeleiro
3 sierpnia 2010 17:51

niesamowite kolory!aż szkoda jeść ;0

andzia-35
3 sierpnia 2010 17:56

O, jejku! Oryginalne połączenie! Pysznie to wygląda i kolorowo. Strasznie jestem ciekawa smaku:-)

Florentyna
3 sierpnia 2010 18:23

Witaj!
To wygląda i brzmi niezwykle apetycznie:-)
Koniecznie muszę spróbować.
Najbardziej zaciekawił mnie ten pikantny sos malinowy.
Uwielbiam maliny, a zupełnie nie wiedziałam, że można przyrządzić je z tabasco;-)
Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny u mnie.

°.°. Martina .°.°
3 sierpnia 2010 18:30

Co dobre, Paula! To wygląda naprawdę pyszne! Nie, nie, dowiedziałem się polskiego … Jestem tylko za pomocą tłumacza! Bardzo dobrze! Do zobaczenia wkrótce, M

chantel
3 sierpnia 2010 18:36

wygląda cudnie…i te smaki pikantne maliny? puree z bobu? ciekawe połączenie 🙂

Piegowata
3 sierpnia 2010 19:10

Bardzo, bardzo zachęcają mnie Twoje zdjecia do wypróbowania:)

karoLina
3 sierpnia 2010 19:23

Jajko w koszulce z bobem brzmi pysznie, z sosem malinowym wygląda świetnie, ale brzmi okropnie ekstremalnie. To chyba wystarczający powód, żeby spróbować 😉

violcio11
3 sierpnia 2010 19:27

Oryginalna potrawa. Zaciekawil mnie jej smak, poniewaz bardzo lubie bob.

majana
3 sierpnia 2010 19:52

Oryginalnie i to bardzo. Chetnie bym spróbowała:))

Kasia w kuchni
3 sierpnia 2010 20:24

bardzo oryginalnie,widać że masz fantazję 😉
chętnie bym spróbowała 😛

kabamaiga
3 sierpnia 2010 20:35

Jesteś niesamowita.

Kuchareczka
3 sierpnia 2010 21:14

wyglada jak deser z menu jakiejs restauracji,. Strasznie mi sie podoba. I lubie polaczenie bób – jajko, np. w salatce, wiec pmysle, że taki tez by mi bardzo smakował 🙂

joanna_kuchareczka
3 sierpnia 2010 21:58

Bardzo mi się podoba. Bardzo, bardzo… 🙂

grumko
4 sierpnia 2010 04:04

Odważne połączenie smaków.
Pewnie bym spróbował, żeby się przekonać jak smakuje bób z malinami;-)

małgo.
4 sierpnia 2010 06:19

lubię takie słodko-pikantne połączenia;)

Zuza
4 sierpnia 2010 07:43

jaka magia kolorów!:)

Ivon
4 sierpnia 2010 09:09

Nie powiem ! Zjadłabym taki zestaw. Kolorystyka kapitalna !

ewelajna
5 sierpnia 2010 00:44

Znów kolory, które lubisz…:) Ale połaczenie hm… cokolwiek specyficzne, ale… ja lubię takie specyficzne…! Chętnie bym spróbowałą:)

Kevin
5 sierpnia 2010 01:09

I really like the sound of a bean and raspberry breakfast like this. Great presentation!

misbasia
11 sierpnia 2010 21:38

Totalny odjazd – jesteś niesamowita Paulo! 🙂

Joanna
13 sierpnia 2010 08:27

Wooow,

Jakie wykwintne. Pięknie wygląda i na pewno super smakuje 🙂

piszi
6 lipca 2013 09:53

Niestety danie jest tylko efektowne wizualnie. Smaki w ogóle z sobą nie działają, skutecznie się tłumią.

Anna :P
Anna :P
3 lipca 2017 21:49

Pełna zgoda z Piszi. Mimo rezygnacji z musztardy i zastąpienia tabasco odrobiną pieprzu danie wyłącznie efektowne wizualnie. Nie warto.

Durszlak.pl