Codzienne inspiracje - Paulina Krajewska

Lody z Brownies

 

 

Witajcie. Mam na imię Paulina i jestem czekoholiczką. Podejrzewam, że wiele/-u z Was mogłoby się podpisać pod tym stwierdzeniem obiema rękami, podmieniając jedynie imię. Cóż, prawda jest taka, że czekolada jest jedną z tych rzeczy, które lubię najbardziej. Praktycznie pod każdą postacią. W tym wypadku zupełnie nie jestem wybredna. Pewnie wiele osób traktuje ją też jako swoisty poprawiacz samopoczucia (z różnymi konsekwencjami, gdy przyjdzie zmierzyć się z ustrojstwem, jakim jest waga). W każdym razie, jakby nie patrzeć czekolada ma w sobie „to coś” co sprawia, że ją lubimy. Przez wielkie eL. A skoro na zewnątrz lato już coraz bardziej przypomina jesień, toteż postanowiłam zmodyfikować trochę pojęcie orzeźwiających lodów, nadając mu nieco bardziej jesienno-zimowy wydźwięk. Nie muszę chyba mówić, że połączenie kawałków miękkiego brownie, polewy czekoladowej oraz kolorowej posypki gwarantuje absolutny sukces? Megaczekoladowe wejście w jesienną aurę! 

 
 
Składniki na brownies z kawałkami czekolady:
  • 3/4 szkl mąki pszennej
  • 1/4 łyżeczki sody
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/3 szkl masła
  • 2 tabliczki czekolady mlecznej 
  • kilka kropel olejku arakowego
  • 2 jajka
W misce połącz ze sobą mąkę, sodę oraz sól. W kąpieli wodnej roztop masło, z dodatkiem drobno pokrojonej jednej tabliczki czekolady i olejku. Gdy masa będzie jednolita, przełóż ją do miski z mączną mieszanką, dodaj jajka i całość ubij krótko, aby składniki dokładnie się połączyły. Na koniec wmieszaj pozostałą część drobno pokrojonej drugiej tabliczki czekolady. Teraz przełóż masę do natłuszczonej formy i piecz przez ok 30 min.
 
Składniki na przygotowanie ciemnej polewy:
  • lśniąca polewa czekoladowa lub polewa czekoladowa 
Wybraną polewę czekoladową przygotuj wg przepisu podanego w poście na mini pączki lub domino, czyli miętowe pastylki w czekoladzie
 
Składniki na przygotowanie białej polewy:
  • 2 tabliczki mlecznej czekolady
Aby przygotować białą polewę czekoladową po prostu rozpuść w kąpieli wodnej obie tabliczki białej czekolady. 
 
Do dekoracji:
  • drewniane patyczki do lodów
  • kolorowa posypka
Brownies pokrój na prostokąty przypominające kształt lodów. Prostokąty oblewaj polewami, a następnie delikatnie włóż w nie patyczki do lodów, po czym obsyp kolorową posypką i odstaw na bok do zastygnięcia. 
 
Sugestie: Zamiast posypki możesz użyć drobno posiekanych orzechów lub przykleić do polewy kolorowe mini M&M`s. 
 
Pytanie: Dlaczego na czekoladzie pojawia się biały osad?
Odpowiedź: Jest to spowodowane przechowywaniem jej w temp. powyżej 25C, w której cukier zawarty w czekoladzie ulega rozpuszczeniu, a następnie, gdy temperatura się obniża, cukier zastyga tworząc biały osad na powierzchni. 
0 0 vote
Article Rating
Wydrukuj lub zapisz jako PDFWydrukuj
xoxo Paula

Paula

Subscribe
Powiadom o
guest
51 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Zaytoon
27 sierpnia 2010 09:38

Wspaniałe lody!
I wiesz co? Jestem Oliwia i jestem zdecydowaną czekoholiczką; obecnie na dukanowskim odwyku. ;))

Pozdrawiam!

Olciaky
27 sierpnia 2010 10:22

mm…. też chcę takie!:)

Przypraw mnie
27 sierpnia 2010 10:33

Cóż wspieramy wspieramy. Ja jestem Ania i jestem herbatoholiczką.
A takich lodów chętnie bym skosztowała.
Pozdrawiam z nad kubka gorącej zielonej herbaty
Ania

Ninówa
27 sierpnia 2010 10:57

Ja tak naprawdę nie lubię czekoladowych lodów, ale… takich bym nie odmówiła! 😀

Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny na moim blogu 😉

grumko
27 sierpnia 2010 11:12

Choć dzisiaj za oknem stosunkowo chłodno, to piszę się na takiego lodzika;-)

Panna Malwinna
27 sierpnia 2010 11:16

ja za słodyczami nie przepadam, a właściwie nie jadłam ich od bardzo wielu lat. wiem ufoludek jestem;)

aga
aga
27 sierpnia 2010 11:45

fajny pomysl:) a te lody brownie wygladaja smakowicie:)

miikax3
27 sierpnia 2010 11:59

zostałaś wkręcona do zabawy!
szczegóły tutaj:
http://miikax3.blogspot.com/2010/08/wkrecona.html
Pozdrawiam!

Ivon
27 sierpnia 2010 11:59

Przybij piąteczkę czekoholiczko 😀

Carol
27 sierpnia 2010 12:17

Yum, yum i´m hungry!!!
xoxo

Szarlotek
27 sierpnia 2010 12:22

Czekoholiczka to tez o mnie 🙂 Fajne wejście w jesień 🙂

Szarlotek
27 sierpnia 2010 12:23

Czekoholiczka to tez o mnie 🙂 Fajne wejście w jesień 🙂

Amber
27 sierpnia 2010 12:36

I o mnie! Zwłaszcza w takie deszczowe dni. Czekolada ma właściwości antydepresyjne!
Mniam……

Anonimowy
Anonimowy
27 sierpnia 2010 12:38

Twój blog mnie zachwycił!

_becca

viridianka
27 sierpnia 2010 12:39

i ja!
super pomysł, mój chrześniak byłby wniebowzięty (ale to taka przykrywka dla mnie, pewnie by się skończyło na tym że sama bym je pożarła z Siostrą xD)

johanna
27 sierpnia 2010 13:01

oh my god so yummy can you tell this in English?

Rosa's Yummy Yums
27 sierpnia 2010 13:16

A wonderful idea! Those lollipops look delicious.

Don't you want to translate your posts?

Cheers,

Rosa

kabamaiga
27 sierpnia 2010 13:31

Mam na imię Karolina i też jestem czekoholiczką. Niestety nie na odwyku. A może właśnie stety? Przepis super,

Paula
27 sierpnia 2010 14:09

johanna and Rosa's Yummy Yums there was "translate this page" button on the top left corner, but I realised that many people can't see it. That`s why, I`ve already moved this button to right side on the top of column.

Agnieszka
27 sierpnia 2010 14:10

Ja nie mogę powiedzieć o sobie "czekoladoholiczka", jednak Twoje lody, a w szczególności ten brązowy przyprawiają mnie o zawrót głowy. Każdy Twój pomysł (mile) zaskakuje. Pozdrawiam 🙂

małgo.
27 sierpnia 2010 14:30

wywołujesz u mnie ślinotok. naprawdę. uwielbiam brownies!

Karmel-itka.
27 sierpnia 2010 15:39

lody cudowne, fenomen!
a ja się zwę Adrianna (Ada w wersji skróconej) i kocham czekoladę! tyle, że moja sylwetka jest… hm. idzie mi zawsze w bioderka. ale, dietom nie!

gosia maik
27 sierpnia 2010 16:15

o matko:) bosssskie! dziękuję za wizytę na moim blogu – ja właśnie zaczynam przeglądać Twój. tyle tu pyszności! zostanę na dłużej:)

Krytyk Kulinarny
27 sierpnia 2010 16:39

Lody z brownies na pewno będą dobre, ale mnie tu zainteresowały nie tyle lody, ile same brownies właśnie, bo ostatni raz jadłem je 10 lat temu w Kanadzie… Skoro trafiłem przepis, to będę musiał je upiec 🙂 Pozdrawiam!!

mania179
27 sierpnia 2010 17:18

O nie! Nie jestem czekoholiczką. Znaczy tak, może inaczej. Lubię czekoladę, owszem. Od czasu do czasu, ze dwie gorzkie kostki. To tak. Ale żeby dużo, to nie. I ciast czekoladowych też raczej nie piekę. Ale te lody to bym pożarła! 🙂 Pozdrawiam.

Zuza
27 sierpnia 2010 20:10

ja bym rzekła, że jestem kawoholiczką. ale takimi lodami nie pogardzę 😉

cukrowa wróżka
27 sierpnia 2010 20:24

ja mogę podmienić imię i dopisac biało przed czekolado. 🙂

Kasia w kuchni♥♥♥
27 sierpnia 2010 20:54

łał! jak one pysznie wyglądają!!!!

majana
27 sierpnia 2010 20:55

No cudowne są te lody! Brownies – uwielbiaaam!:)))

Anonimowy
Anonimowy
27 sierpnia 2010 21:25

Ależ ja lubię natrafiać na TAKIE blogi. Dopracowane, treściwe, konkretne i miłe dla oko. A takich coraz mniej… Tym bardziej gratuluję 🙂

Kamila

Piegowata
27 sierpnia 2010 21:32

Bardzo lubię tę posypkę;) nie za smak, lecz za kolory i wspomnienia z dzieciństwa:) Mam jej niezły zapas w szafce 😀
Bardzo fajny pomysł z tymi lodami:)

Mam nadzieję, ze skusisz się do wzięcia udziału w blogowej zabawie, do której zapraszam serdecznie:)
http://freckled-thoughts.blogspot.com/2010/08/kalmary-i-to-co-lubie.html

Dobrej nocy!

TeenageDirtbag
28 sierpnia 2010 01:56

mm.. moja siostra ostatnio robiła coś podobnego- pychota!

przy okazji ZAPRASZAM DO WZIĘCIA UDZIAŁU W KONKURSIE NA MOIM BLOGU 🙂

who am i
28 sierpnia 2010 09:29

Dzięki za odwiedzin na naszym blogu. 🙂 U Ciebie z kolei jest smacznie!!! 🙂 bardzo smacznie!

yoganna
28 sierpnia 2010 11:03

ojeej jakie musiały być pyszne:)

bunkycooks
28 sierpnia 2010 12:02

These look really yummy! Ice cream and brownies…it doesn't get any better than that!

Stella
28 sierpnia 2010 13:24

Hey Paula, these look absolutely delicious. I translated the page, so that I could read a bit…
By the way, I don't speak a lick of Polish. Sorry. My Mom's name is Paula though (smile)!

mamamarzynia
28 sierpnia 2010 15:19

Pomysł świetny, długo się nie skapczyłam, że to nie lody, czytam czytam myślę se: gdzie to ciasto? kiedy ja widzę pyszne lodziki?

Bee
Bee
28 sierpnia 2010 15:47

słodziutko tutaj 🙂

SavoringTime in the Kitchen
28 sierpnia 2010 15:53

I'm a chocoholic also! Your bars look delicious!

tales from an oc cottage
28 sierpnia 2010 17:21

YUMMY!!!!!

m ^..^

magda k.
28 sierpnia 2010 18:52

oczywiście, że mogę się podpisać pod twoim stwierdzeniem 🙂 i przepis też sobie zapiszę, puki co nie jestem na odwyku 🙂

chanya13
chanya13
28 sierpnia 2010 20:11

Ale pyszności serwujesz, a pod wyznaniem podpisuję się też. Pozdrawiam

Martyna
29 sierpnia 2010 00:03

Wygląda tak wyśmienicie, że aż zgłodniałam. 🙂

le pearl
29 sierpnia 2010 01:33

Hey Paula! what a gorgeous blog. My friend Amy LOVES cooking blogs so I am going to show her your amazing cooking skills. xo

aga-aa
29 sierpnia 2010 07:11

ślicznusie 🙂

ilka_86
31 sierpnia 2010 07:16

mmm… jakie słodkości pyszniutkie!:) zjadłabym z rozkoszą:)

pinkcake
31 sierpnia 2010 08:49

Osad na czekoladzie powstaje z tłuszczu a nie z cukru;)

Paula
31 sierpnia 2010 09:06

pinkcake, dzieje się tak poprzez wypływanie masła kakaowego które zawiera i cukier i tłuszcz

monikucha
31 sierpnia 2010 10:34

Rewelacyjne, mam nadzieje, ze kiedys w zyciu sprobuje takiego loda!

Ewelina U.
9 września 2010 13:13

Wczoraj udało mi się zrobić Twoje lody (od wczoraj- też moje, jeśli pozwolisz;) ) i znowu rozkochałam podniebienie w browni'owych smakach ….
Może masz pomysł na brownie przekładane czymś zielonym (chyba miętą, o którym piszę na swoim blogu http://vitaeessentiaestamor.blogspot.com/2010/08/mieta.html byłabym dozgonnie wdzięczna 🙂
Pozdrawiam smakoszów 🙂

Durszlak.pl