Codzienne inspiracje - Paulina Krajewska

Kolorowe Pierogi

 
 



Po przygotowanych niedawno zielonych pierogach w kształcie cukierków i ravioli nadszedł czas na kolejne eksperymenty. Zaliczam je do udanych i już planuję pyszną powtórkę 🙂 Wielkiej filozofii przy ich przyrządzaniu nie ma, podobnie zresztą jak z każdym zamieszczanym na Just My Delicious przepisem. Wersji nadzienia i wzorów było kilka: z serkiem na słodko, bananami, kostkami czekolady oraz z bananem i salami, a także w kropki oraz w paski. Każda wyjątkowa i niezwykle pozytywnie nastrajająca. Tutaj idealnie pasuje nawet powiedzenie: do wyboru, do koloru! 

 

Składniki na zielone ciasto na pierogi: 

Składniki na pomarańczowe ciasto na pierogi:
  • skorzystaj z przepisu na zielone ciasto szpinak zastępując małym słoiczkiem koncentratu pomidorowego
Składniki na podstawowe ciasto na pierogi: 
  • skorzystaj z przepisu na zielone ciasto na pierogi, jednak nie dodawaj do niego szpinaku
 
Przygotowanie pierogów w kropki: 
Rozwałkuj wybrane ciasto, następnie z części ciasta w odmiennym kolorze niż to rozwałkowane formuj małe kuleczki i układaj je na rozwałkowanym cieście delikatnie dociskając. Ponownie rozwałkuj całość, aby kuleczki połączyły się z resztą ciasta. Teraz wykrawaj wybrane kształty pierogów, np. szklanką. Następnie układaj nadzienie na co drugi placuszek i przykrywaj je kolejnym, a boki połącz ze sobą dociskając widelec. 
 
Przygotowanie pierogów w paski:
Rozwałkuj wybrane ciasto, następnie z części rozwałkowanego ciasta w odmiennym kolorze za pomocą okrągłego noża do pizzy wytnij paski, które nakładaj na wcześniej rozwałkowane ciasto. Ponownie rozwałkuj całość, aby paski połączyły się z resztą ciasta. Teraz wykrawaj wybrane kształty pierogów, np. szklanką. Następnie układaj nadzienie na co drugi placuszek i przykrywaj je kolejnym, a boki połącz ze sobą dociskając widelec. 
 
 
Proponowane warianty nadzienia:
  • Bananowe: Talarki banana.
  • Bananowe z salami: Talarki banana z plasterkiem salami
  • Czekoladowe: Kostki czekolady.
  • Serowe: Twaróg połączony z cukrem i cukrem wanilinowym. 
 
Sugestie: Ciasto na pierogi możesz też zrobić bez użycia jajek i wciąż bazując na podanych wyżej przepisach. Do przygotowania zielonych pierogów nie polecam używać mrozonego szpinaku pakowanego w tekturowe pudełka, tylko w torebki, ponieważ pomimo tego, że oba są drobno posiekane, to różnią się intensywnością koloru (porównajcie sobie z zielonymi cukierkami, do zrobienia których użyłam mrożonego szpinaku z torebki). 
 
 
Pytanie: Co zrobić, aby pierogi nie przywierały do dna podczas gotowania?

 

Odpowiedź: Tuż po wrzuceniu pierogów do garnka, mieszaj je bardzo delikatnie od spodu najlepiej drewnianą łyżką. Wystarczy ok 30 sekund. 
 
Pytanie: Co zrobić, aby pierogi nie rozpadały się podczas gotowania?
Odpowiedź: Pierogi wrzucaj bezpośrednio na wrzątek, jednak po ok 1 minucie zmniejsz ogień na średni, tak aby woda nie bulgotała wściekle. 
 
0 0 vote
Article Rating
Wydrukuj lub zapisz jako PDFWydrukuj
xoxo Paula

Paula

Subscribe
Powiadom o
guest
61 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
bAúl y mEdio
2 września 2010 10:36

mmmmmmmmmm, que buena pinta!!^

muaSS

PD. gracias por tu comentario

spencer
2 września 2010 11:09

Wow.. Ale pozytywnie nastrajają te pierożki!! Świetny pomysł z tymi kolorami..

Panna Malwinna
2 września 2010 11:11

ile pozytywnych kolorów w ten zimny i szaty dzień;)

Panna Malwinna
2 września 2010 11:12

szary*

Natii
2 września 2010 11:15

jak zwykle przepysznie 🙂

kasiaaaa24
2 września 2010 11:35

Czerwony w groszki to mój faworyt 🙂 Super wyglądają 🙂

pinkcake
2 września 2010 11:41

Nie no, super! Absolutne mistrzostwo! Takich jeszcze nie widziałam. Wspaniały pomysł:)

milk_chocolate84
2 września 2010 11:44

jesteś niesamowita :))) Zaglądanie tutaj to przyjemność :)) Pozdrawiam cieplutko!

małgo.
2 września 2010 11:56

oooo, cudne^^

viridianka
2 września 2010 12:23

banan i salami? oj nie wiem czy bym takiego zjadła, resztę tak (: te kolory cudowne są!

grazyna
2 września 2010 12:26

Ale cudeńka ! Może kiedyś się tak pobawię 🙂

kornik
2 września 2010 12:36

Piękne są! aż się ich jeść nie chce takie ładne!

monikucha
2 września 2010 13:54

Ale masz wyobraznie ! 🙂

disorderly
2 września 2010 13:57

Fantastyczne!
Myślę, że są idealne na szare, deszczowe dni.
Od samego patrzenia człowiek się uśmiecha 🙂

mazionta
2 września 2010 14:03

wyglądają cudnie, ale jakoś nie wyobrażam sobie nadzienia bananowo- salami:) choć pewnie smakuje mniej egzotycznie niż brzmi:)

Ania vel Vespertine
2 września 2010 14:26

Rispekt 🙂 Hm, mi by się chyba tak ine chciało, jestem wstrętnie leniwa…

NaStole.pl
2 września 2010 14:53

Cudne! 😀

Karmeleiro
2 września 2010 15:05

o rany, nie dość, że zrobienie tradycyjnych pierogów jest pracochłonne, to co dopiero takich! ale za to jaki oszałamiający efekt!

nobleva
2 września 2010 15:42

Poproszę talerzyk białych nakrapianych 🙂

foodandstyle
2 września 2010 16:29

These are so whimsical – too adorable to eat perhaps?

majana
2 września 2010 17:11

Jejku, jakie cudowne są! Idealne:))

Rosa's Yummy Yums
2 września 2010 18:12

what pretty dumplings! They look delicious too!

Cheers,

Rosa

Violiśka
2 września 2010 18:17

Ale kolorowo! Świetny pomysł:)

Zaytoon
2 września 2010 18:54

Świetny pomysł! Jak z resztą większość Twoich, Paulo. Naprawdę jesteś kreatywną osobą. Super! 🙂

Pozdrawiam!

Kasia w kuchni♥♥♥
2 września 2010 19:06

świetne są!

Alice Murder
2 września 2010 19:57

Muszę Ci powiedzieć, że jesteś niesamowita! Cudowna i zadziwiająca!!! Kreatywna tak, że aż zapiera mi dech!!!!!!!!!!! Dawno nie widziałam tak pięknego, ślicznego, apetycznego i zaskakującego jedzenia! Nie sądziłam, że porcja pierogów może wywołać takie uczucia. Twoje potrawy są niczym dzieła sztuki!!! Oglądam każdy z Twoich przepisów myśląc, że już nic mnie nie zaskoczy, że już nie mogę się zdziwić bardziej. A tu proszę, co post jeszcze większa porcja zdziwienia.
Chciałabym kiedyś umieć tak gotować.
Pozdrawiam serdecznie 🙂

Kaś
2 września 2010 20:20

dla mnie czekoladowe!
kiedy zobaczyłam miniaturkę myślałam, że to małe spodki, takie mini ufo 😉
śliczne są!

Karmel-itka.
2 września 2010 20:26

ojojoj. jakie rewelacyjne!
i kolory takie piękne. cudo. maleńki, kulinarne dziełka sztuki ;]

Ika
Ika
2 września 2010 20:41

O mamo!to dzielo sztuki!Wygladaja pysznie:).
Pozdrawiam

Jagienka
2 września 2010 21:18

Jak dla mnie – istne szaleństwo!!!
Kolorowe cudeńka!

olivia
2 września 2010 21:22

pomysłowo i kolorowo – jak zawsze wspaniale 🙂

shiraja
3 września 2010 06:55

niesamowite kolorki:) a jeżyki pod spodem obłędne . pozdrowionka

amarantka
3 września 2010 07:20

Urocze drobiazgi 🙂

szmateksi
3 września 2010 08:04

To już sztuka !

Justin&Dorothy
3 września 2010 08:19

Na taki pomysł to bym w życiu nie wpadła… Są niesamowite!

Justin&Dorothy
3 września 2010 08:20

Na taki pomysł to bym w życiu nie wpadła… Są niesamowite!

Alice Murder
3 września 2010 08:53

Bo ja najzwyczajniej w świecie nie widziałam, by ktoś w tak kreatywny i twórczy sposób podchodził do jedzenia. Nie umiem malować, nie potrafię szyć, nie śpiewam i nie tańczę, nie piszę wierszy. Z tego tytułu traktuję gotowanie jak rodzaj sztuki, pewną formę wyrazu. To w jaki sposób gotujesz najzwyczajniej w świecie mnie urzekło, na takiej samej zasadzie co piękny obraz, lub śliczna piosenka. No a poza tym wyznaję zasadę 'Pokaż mi jak gotujesz,a powiem ci jakim człowiekiem jesteś.' 😉 Jestem pewna, że na Twój temat mogę już w tej chwili powiedzieć na prawdę wieeeele ciekawych rzeczy. :))Mam nadzieję, że nie… Czytaj więcej »

Justinek
3 września 2010 10:28

Na takie pierożki z pewnością miałby ochotę mój 5-letni siostrzeniec, są takie kolorowe 🙂

dorota20w
3 września 2010 11:08

bardzo smacznie wyglądają !

Zapraszam cie serdecznie do mojego konkursu 🙂
http://smakuje.blox.pl/2010/09/Wloskie-grissini-i-KONKURS.html

lindentea
3 września 2010 11:58

The pierogis look so good! How colorful!

Angie's Recipes
3 września 2010 13:34

How beautiful! They are almost too pretty to eat!

Pam
Pam
3 września 2010 14:48

Wow! They look great.

agatiszka
3 września 2010 19:09

Takich jeszcze nie widziałam, o jedzeniu nie wspominając… 🙂

http://agatiszka.blogspot.com/

Ewam
3 września 2010 19:33

Niedosyc ,ze pierogi same w sobie sa przepyszne,to jeszcze te kolory…cudnie,gratuluje pomyslu

Mary
3 września 2010 19:36

How wonderfully different. I make dumplings but would have never thought to add color to the dough. It's a great idea. I hope you are having a great day. Blessings…Mary

Heavenly Housewife
4 września 2010 03:23

Beautifully done. I've always been too intimidated by trying to make my own pasta, but lately I've been thinking of trying it. You can make so many wonderful flavours of your own.
I love the colours you've used!
*kisses* HH

joanna_kuchareczka
5 września 2010 13:04

Świetne. Jakie kolory! w ogóle wszystkie Twoje potrawy są bajecznie kolorowe! 🙂

Usagi
5 września 2010 16:50

Wyglądają zabawnie i tak bardzo apetycznie. Świetny pomysł. Pogniewasz się, jak wykorzystam go w którymś wydaniu akcji pierogowej?

Paula
5 września 2010 17:10

Usagi, masz moje błogosławienstwo ;P

Y
Y
6 września 2010 01:55

These look so delicious, and I love the colours!

Przeczytaj także:

« Truflowe Jeżyki | Strona główna | Krem z Papryki »
Durszlak.pl