Codzienne inspiracje - Paulina Krajewska

Ser Camembert z Bakaliowo – Miodową Polewą

 

 

Znasz ten błogi stan, gdy ciepłe wnętrze Camembert`a dosłownie rozpływa się w Twoich ustach, a zapach który roznosi się dookoła jest absolutnie cudowny? Jestem pewna, że tak. W takim razie co powiesz na pyszną powtórkę w wersji na słodko z bakaliami i rozgrzanym miodem?  

 
 
Składniki na jedną porcję: 
  • 1 ser Camembert 
  • 50ml miodu
  • 50g bakalii
Ser włóż do piekarnika nie wyjmując go ze sreberka, którym jest owinięty. Piecz w 180C przez ok 20 minut. W tym czasie w rondelku zagrzej miód i dorzuć do niego bakalie. Następnie całość podgrzewaj jeszcze przez chwilę co jakiś czas mieszając. Kiedy ser się upiecze odwiń go ostrożnie z papierka i oblej polewą.
 
 
Sugestie: Po upływie ok 15 minut polecam sprawdzić, czy ser jest już miękki. W tym celu posłuż się np łyżką i delikatnie dociskając ją do wierzchu sera sprawdź, czy się ugina z łatwością. Jeżeli tak, to znaczy, że ser jest już gotowy, a w środku będzie płynny. Do polewy możesz dodać łyżeczkę ulubionego likieru, rumu lub wódki, a jeżeli lubisz, to także odrobinę zmielonego kardamonu, cynamonu lub anyżku.  
 
 
Pytanie: Czy ser Camembert mogę podgrzać w mikrofali?
Odpowiedź: Możesz. Szczególnie, jeżeli Twoja mikrofalówka ma funkcję grilla. Na średniej mocy przez ok 2-3 minut. Po upływie tego czasu przeprowadź próbę, czy ser należy jeszcze podgrzać, czy już jest wystarczająco miękki. 
 
Pytanie: Z czym podawać ser Camembert?
Odpowiedź: Zarówno Camembert usmażony w panierce lub podpieczony w piekarniku polecam podać w towarzystwie purée ziemniaczanego lub warzywnego, z duszonymi warzywami, musem owocowym (np. z gruszki na ciepło lub na zimno), surówką, konfiturą żurawinową, kremowymi sosami, bakaliami, ewentualnie z frytkami. Jeżeli natomiast ser jest podawany na zimno proponuję dodatek owoców (np. winogrona, melon, awokado, figi, gruszki), warzyw (np. pomidor, oliwki), orzechów, pieczywa (szczególnie dobrze smakuje z bagietką), krakersów. Smak tego sera świetnie współgra z bazylią i ziołami prowansalskimi! Wina podawane do Camembert`a to przede wszystkim Red Bordeaux i Beaujolais. 

0 0 vote
Article Rating
Wydrukuj lub zapisz jako PDFWydrukuj
xoxo Paula

Paula

Subscribe
Powiadom o
guest
51 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
v a m p i r e
20 września 2010 03:46

ahh your blog makes my stomach growling

and its nice to have a translator bar too cause i can understand ur post

flusso
20 września 2010 04:22

Zjadłabym takie cudo chętnie, może być nawet teraz na śniadanie 🙂

małgo.
20 września 2010 04:40

oooooo, rozpustnie, ale podoba mi się!

majana
20 września 2010 04:42

O mniam, jaki musi być pyszny! Nigdy nie jadłam w takim zestawieniu.
Pozdrowienia:)

andzia-35
20 września 2010 05:12

Nietypowe to połączenie:)Ale fajne!!!

majka
20 września 2010 05:31

Czesto jadam camembert, zagryzajac orzechami i winogronami. Do tego koniecznie lampka czerwonego wina 🙂 Jednak takiej wersji na cieplo jeszcze nie probowalam. Wierze, ze bylo pyszne bo wyglada oblednie. Nie mozna oczu oderwac od zdjec 🙂

Ildy
20 września 2010 05:40

WOW! It's very imressive!

aga
aga
20 września 2010 05:45

istne cudo!!! ta wyplywajaca rzeka sera bardzo do mnie przemawia, to jest "niebo w gebie"

Vicky K.
20 września 2010 06:16

yummy!! and great layout!

Vicky
(new post: A currywurst around the corner
& follow me)

ewelajna
20 września 2010 07:19

Po pierwszym zdjęciu sięgnęłam po pleśniowy kozi z lodówki…Później już mogłam czytać dalej… Dodatki wspaniałe – zapamiętam tę propozycję:)

Karmel-itka.
20 września 2010 07:45

dania na słodko nie są dla mnie. ale taki camembert, o raju! ale wypasiony, istny obłęd!

viridianka
20 września 2010 07:50

takiego jeszcze nie jadłam… ciekawa sprawa!

milk_chocolate84
20 września 2010 08:03

Rewelacja..ślinotoku dostałam na sam widok 😛

olivia
20 września 2010 08:54

wygląda wspaniale 🙂

Przypraw mnie
20 września 2010 09:02

Smakowicie kuszące! Pięknie wygląda już widzę, że to doskonałe na kieliszka wina.
Pozdrawiam
Ania

disorderly
20 września 2010 09:05

Niesamowicie wygląda ten rozpływający się ser! 🙂

bastamb
20 września 2010 10:26

Ale kusisz a ja na diecie….wyglada super….a jak musi smakować…pozdrawiam!

Ivon
20 września 2010 11:28

Auaaaa ale musi być pyszny !

kolczykiPysia
20 września 2010 12:22

mmmmmrrrrraaaauuuu najchętniej bym polizała monitor patrząc na te zdjęcia hehe na pewno bosko smakuje:)

Euforka
20 września 2010 12:25

do tej pory jadłam tylko z ananasem i żurawiną, muszę koniecznie wypróbować ten przepis! 🙂

Steffi
20 września 2010 12:26

Thanks for pointing out about the translate button, Paula. I'm happy to read the recipe. It looks even more delicious, if that's possible… Probably not a good idea reading your blog at 11 pm at night 😛

-steffi-

E!
E!
20 września 2010 12:57

A ja chciałam zrzucić parę kilogramów, ehhh teraz to nie będzie możliwe 😀

I miło z powodu odwiedzenia mojego bloga 😉

KUCHARNIA, Anna-Maria
20 września 2010 13:13

O Boże! Paula – cudowny!!! Przy drugim zdjęciu z trudem opanowałam wgryzienie się przez monitor!

ana
ana
20 września 2010 13:20

Pyszności, szczególnie ta serowa rzeka wypływająca ze środka. Dzisiaj planuję zrobić ser z czarnuszką z Twojego przepisu, ale mam obawy, że mi nie wyjdzie.
Pozdrawiam

Agnieszka
20 września 2010 13:20

Zaśliniłam chyba całą klawiaturę. Obłęd, istny obłęd. Lece do sklepu po Camembert'a.

dorota20w
20 września 2010 13:22

mniam
to musi być pyszne

dorota20w
20 września 2010 13:23

mniam
to musi być pyszne

magda k.
20 września 2010 13:49

na to to jeszcze nie wpadłam i widzę, że to błąd, muszę wypróbować, bo zdjęcia sugerują, że to będzie obłędnie dobre 🙂

Kasia w kuchni♥♥♥
20 września 2010 15:50

jej…wspaniałe:)

asieja
20 września 2010 16:58

za camembertami nie przepadam, ale za to polewa jest zachwycająca. bo bakalie uwielbiam.

nobleva
20 września 2010 18:13

Obłędne! Dostałam ślinotoku!

Rosa's Yummy Yums
20 września 2010 19:00

OMG, that looks soooooo scrumptious! A heavenly combo.

Cheers,

Rosa

Zaytoon
20 września 2010 19:06

Niesamowite, cudowne bogactwo. No i cieszę się, że napisałaś, że cały proces można wykonać w mikrofali. To jest mi zdecydowanie na rękę.

Pozdrawiam! 🙂

Ninjagaiden78
20 września 2010 19:09

The dessert looks delicious. What is it?

windowshop78.blogspot.com

lo
lo
20 września 2010 20:20

Wygląda genialnie. Jak wyobrażam sobie ten smak, to czuję, że zaraz oszaleję.

gosiaa99
20 września 2010 21:26

Mega aptycznie wyglad! i do tego ten rozpuszczony ser…mianm pycha;)

dagmara_65
21 września 2010 05:01

Mmmm.. cudowne!!!
Paulo pragnę zaprosić Cię do zabawy w "Lubię.."
Zasady są następujące:
– podajemy kto nas zaprosił do zabawy
– wymieniamy 10 ulubionych rzeczy
– zapraszamy kolejne 10 osób i powiadamiamy je o tym w komentarzach.
Cieplutko Cię pozdrawiam i życzę miłej zabawy!

Christy
21 września 2010 07:02

Oh my goodness, what a wonderful blog! Everything looks so yummy!

Kaś
21 września 2010 08:26

rozpływający się camembert to rzeczywiście błogi stan dla podniebienia
pięknie podane

cristina
21 września 2010 08:53

Que buena pintaaa!!!

amarantka
21 września 2010 11:34

Wspaniale wygląda! te orzechy zwłaszcza… koniecznie do wypróbowania!

Kuchareczka
21 września 2010 15:02

jak sie cudownie wylał… 🙂

Alicja
21 września 2010 15:46

Mmmm…mniam! Jakie to cudnie apetyczne! Obśliniłam monitor;) Pozdrawiam!

Ania vel Vespertine
21 września 2010 19:27

Piękne, superapetyczne zdjęcie, Paula! No i sam pomysł b. mi się podoba 🙂

Chuda
22 września 2010 11:09

rozpusta kulinarna 🙂

bryssska
22 września 2010 21:12

śmietankowy smak serka z orzechami i migdałami, aż by się trochę zjadło

Gosia
26 września 2010 16:41

Uwielbiam takie połączenia smaków – wygląda wspaniale…

Marcin
6 października 2010 07:38

Wspaniały przepis, wrzucam na Foodelka http://www.facebook.com/foodelek

Mam tylko uwagę do win: owszem czerwone bordeaux pasuje do camemberta, ale kiedy przyrządzimy go na słodko, zacznie się z nim "gryźć". Podejrzewam, że lepsze byłoby wino półsłodkie lub wręcz słodkie.

Ania
6 października 2010 08:43

Wchodzę sobie rano na fb a na foodelku widzę takie cudo, że do tej pory ślinka leci, klikam a to dobrze znany mi blog. Zdecydowanie muszę wypróbować i z czasem zdać relacje na 365 meals,no meat

Anonimowy
Anonimowy
28 listopada 2010 16:36

Zrobiłam, było przepyszne 🙂

Durszlak.pl