Codzienne inspiracje - Paulina Krajewska

Jesienne Cynamonowe Pączki jak Żołędzie

 



Lubię ciepłe chwile, podczas których niespiesznie mogę robić to, co sprawia mi przyjemność. Nuda to dla mnie obce pojęcie. W końcu zawsze jest coś, co w danej chwili potrafi umilić mi czas. Kiedyś, gdy byłam małą dziewczynką przeczytałam gdzieś, że tylko głupcy się nudzą i stwierdziłam, że coś w tym jest. Kiedy już uda mi się wygospodarować choćby odrobinę wolnego czasu zdecydowanie staram się wyciskać z niego każdą chwilkę. Tym razem pochłonęły mnie kulinaria i padło na pączki. Nie byle jakie zresztą, bo doskonale pasujące do aktualnego stanu za oknem. Słonecznej, złotej jesieni. Teraz jednak będę miała przed sobą prawdziwe wyzwanie, aby kolejne pączki nie były oblane czekoladą i obsypane orzechami… I następne też. 

 
 
Składniki na ok 40 jesiennych żołędzi:
  • 3,5 szkl mąki pszennej
  • 2 opakowania drożdży suszonych
  • 3/4 szkl mleka
  • 1/2 szkl cukru
  • 1 jajko
  • 2 łyżki spirytusu
  • 1 łyżeczka cynamonu
Do miski przesiej mąkę i drożdże. W rondelku podgrzej na małym ogniu mleko i roztop w nim cukier. Gdy ostygnie dolej do mąki. Następnie dodaj pozostałe składniki i całość wyrób na elastyczne i gładkie ciasto. Odstaw do podwojenia objętości. Gdy tak się stanie, ciasto odgazuj, krótko wyrób ponownie, rozwałkuj na ok 1 cm i wykrawaj z niego małe owalne kształty. 
 
Smaż je w rozgrzanym oleju z obu stron na niewielkim ogniu przez ok minutę. Usmażone pączki wykładaj na papierowy ręcznik, aby odsączyć je z nadmiaru tłuszczu. 
 
 
 
 
Składniki na polewę czekoladową:
  • 400g mlecznej czekolady
Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej. Gdy trochę ostygnie zanurzaj w niej chłodne pączki.
 
 
Do wykończenia:
  • ok 150g drobno posiekanych orzechów włoskich
  • małe solone precelki
Od razu po zanurzeniu wierzchołka pączków w czekoladzie obtocz je również w miseczce z posiekanymi orzechami. W czubek delikatnie wbij odpowiednio przełamaną część precelka i już! Odstaw do zastygnięcia.
 
 
Sugestie: Orzechy włoskie możesz zastąpić dowolnymi innymi, które akurat masz pod ręką. Dodatkowo w każdą kuleczkę przed smażeniem możesz wetknąć kawałek czekoladki. Pamiętaj jednak, aby dokładnie zakleić otwór! 

 

 
Pytanie: Co zrobić, żeby pączki nie były takie tłuste?
Odpowiedź: Do ciasta dodaj ok 2 łyżki spirytusu, octu lub wódki. Zapobiegnie to nadmiernemu wchłanianiu się tłuszczu podczas smażenia. Natomiast tuż po smażeniu odkładaj je na powierzchnię wyłożoną ręcznikiem papierowym. 
 
Pytanie: Dlaczego pączki na zewnątrz są usmażone, a w środku surowe?
Odpowiedź: Olej do smażenia był zbyt gorący. Jeżeli nie posiadasz odpowiedniego termometru, to musisz wyczuć ten moment metodą prób i błędów. 
 
Inne porady dotyczące smażenia pączków znajdziesz w poście Mini Pączki z Serem Twarogiem bez Drożdży
 
0 0 vote
Article Rating
Wydrukuj lub zapisz jako PDFWydrukuj
xoxo Paula

Paula

Subscribe
Powiadom o
guest
69 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
małgo.
1 listopada 2010 07:15

wow, niesamowite… jak wszystkie Twoje pomysły;)
pzdr:*

pinkcake
1 listopada 2010 07:47

Urocza aranżacja:)

mania179
1 listopada 2010 07:57

Bardzo fajne! 🙂

Karolina
1 listopada 2010 08:01

Jesteś niesamowita:) Po prostu z zachwytu brak mi słów!

shiraja
1 listopada 2010 08:07

rewelacyjny pomysł 🙂 Udowadniasz, że kucharzenie nie musi być nudne i monotonne

Panna Malwinna
1 listopada 2010 08:18

genialny pomysł. cudowne te pączkowe żołędzie;D

lashqueen (italia)
1 listopada 2010 08:22

Zadziwiasz mnie. Podziwiam, że masz chęci i czas na robienie takich rzeczy 🙂

at-the-attic
1 listopada 2010 08:28

nie wierze >…. brawo!

Zaytoon
1 listopada 2010 08:30

Znowu zadziwiasz… 🙂

ilka_86
1 listopada 2010 08:47

prześliczne te Twoje żołędzie!:) cudownie wyglądają:)))

Karmel-itka.
1 listopada 2010 08:59

i te pomysły…
głowa nie od parady. aby jej pozazdrościc! xd
cudowne słodkości.

muffingirl
1 listopada 2010 09:24

Urocze są i tak pięknie sfotografowane 🙂

cukrowa wróżka
1 listopada 2010 09:26

jak zwykle fantastyczny pomysł!

Krokodyl
1 listopada 2010 09:38

Cudo 🙂 Zaskakujesz. 🙂
P.S. A ja marzę o takim czasie, gdy nic nie trzeba, gdy nic nie jest do zrobienia i pojawi się na chwilę nuda, w której będe mogła pomyśleć "A co by tu zrobić? Na co to mam chęć?". Nuda w sensie wolnej przestrzeni.
Nudy nudnej nie znoszę. Kojarzę z dzieciństwe,. potem mnie juz nie dotknęła. ;-))

mamamarzynia
1 listopada 2010 09:39

Dziewczyno, jesteś artystką! Powinnaś dostać pracę w jakimś światowym magazynie o kuchni, bo to jest i pyszne i śliczne!

Karmeleiro
1 listopada 2010 09:43

żółędzie jak żywe!!! cudo!

Evitaa
1 listopada 2010 10:14

Twoja fantazja chyba nie zna granic, fantastyczne 🙂

olivia
1 listopada 2010 10:22

z tak oryginalnymi pomysłami powinnaś wydać książkę. Patrząc na takie wspaniałości każdy garnąłby się do kuchni 🙂

Anonimowy
Anonimowy
1 listopada 2010 10:53

szkoda tylko, że żołędzie nie rosną na klonie 😉

Asia
1 listopada 2010 12:06

NIESAMOWITE!!!

Natalia Wine
1 listopada 2010 12:30

Paulo, od kiedy zaczęłam tutaj zaglądać stale zachwyca mnie Twoja pomysłowość i radość w tworzeniu wielu ślicznych smakołyków. Miło jest znaleźć tutaj tyle pozytywnej energii 🙂

Atria C.
1 listopada 2010 13:35

Normalnie żołędzie~! Jakby jeszce były na dębowych listkach to bym się zastanawiała czy są prawdziwe czy nie. I dlaczego jeszcze nie obserwuję Twojego bloga?:)

elra
1 listopada 2010 15:28

You are one talented baker. These acorns look so real and beautiful !

aga
aga
1 listopada 2010 16:04

ale Ty jestes pomyslowa:) nawet z paczkow wyczarowalas jadalne zoledzie, super:)

Gosia
1 listopada 2010 16:25

Super wyglądają i bardzo na czasie 🙂

myniolinka
1 listopada 2010 17:21

Paula Ty to masz pomysły! rewelacyjne jak zawsze 🙂

agnieszka
1 listopada 2010 17:48

Powtórzę się, ale pomysł świetny! Twoja kreatywność mnie powala 🙂 Pozdrawiam
ps. w weekend zrobiłam masło orzechowe z Twojego przepisu- genialne!

andzia-35
1 listopada 2010 18:30

Ale super!! Paulo, Ty to masz pomysły :DDD

magda k.
1 listopada 2010 19:48

co za pomysłowość 🙂 świetny pomysł

agata
1 listopada 2010 20:07

U Ciebie to dopiero inspiracje 🙂 niesamowicie apetycznie to wygląda 🙂 chętnie zamieszkałabym w Twojej kuchni 😉

Daniel
1 listopada 2010 20:40

This is awesome… for a moment there, I thought, "What? No… you can't eat acorns like that…"

Brilliant!

lepszysmak
1 listopada 2010 20:40

PIĘKNE! Gratuluję świetnego pomysłu i perfekcyjnego wykonania:) Pzdr Aniado

madzika
1 listopada 2010 21:22

Pięknie się komponują i pewnie dobrze smakują :)Pozdrawiam i dziękuję za wizytę na moim blogu oraz miły komentarz.

Irbisek
2 listopada 2010 07:08

Ale superaśne te żołędzie!!! 😀 Chyba sobie takie zrobię!

nobleva
2 listopada 2010 07:13

Ale mnie zaskoczyłaś, rzeczywiście jak żołędzie!

ana
ana
2 listopada 2010 09:37

Pączuszki cynamonowe muszą smakować wspaniale, szczególnie w jesienne wieczory.

Tylko Spróbuj
2 listopada 2010 10:49

Piękne!!!
Bardzo lubię przepisy będące połączeniem pysznego smaku i zabawy! 🙂

granda
2 listopada 2010 12:11

przecudne! pożerać takie pączki to jak obcować ze sztuką i jakże mimetyczną! cudo…

Anucha
2 listopada 2010 14:04

Rewelacyjne są te żołędzie, zresztą wszystkie Twoje pomysły tutaj przedstawione są superaśne:)
Pozdrawiam:)

angel
2 listopada 2010 14:31

Parece delicioso!!!
Me deu fome
Abraço
angel

Emma
2 listopada 2010 15:03

jestem pod wielkim wrażeniem. Cudne są. W zyciu nie pomyslałabym ze ta pączki

kass
2 listopada 2010 16:07

Wygladaja obłędnie!
Świetny pomysł, pozdrawiam!

Torviewtoronto
2 listopada 2010 16:24

beautiful fall decoration
delicious

pollyzeczki
2 listopada 2010 16:54

to pączki??? fantastyczne!! I bardzo smakowity pomysł..

Lilnut
2 listopada 2010 17:05

a tu tyle pyszności…:)

Raj Lal
2 listopada 2010 17:42

A u Ciebie ile wspaniałych pyszności!!! A pączki powaliły mnie na kolana…

Rosa's Yummy Yums
2 listopada 2010 18:09

Those are so pretty! Great presentation and idea.

Cheers,

Rosa

Justinek
2 listopada 2010 19:25

Jakie piękne!! I cudowne zdjęcia 🙂

Sandy
2 listopada 2010 19:43

C'est ravissant!

♥Thank you so much for your kind comments on my blog! ♥

Bisous,

Sandy @ My Shabby Streamside Studio
http://myshabbystreamsidestudio.blogspot.com/

Monika
2 listopada 2010 19:46

Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.
Smacznie tu u Ciebie 🙂
Mmmmmm…