Codzienne inspiracje - Paulina Krajewska

Karnawałowe Faworki, czyli Chrusty

 
 



To, że w Karnawale najbardziej lubię zajadać się różami, wcale nie oznacza, że może zabraknąć faworków, które niektórzy nazywają też chrustami. Co to, to nie! Najsmaczniejsze wg mnie są te dłuższe, które można chrupać i chrupać. Znam jednak też osoby, które wolą krótszą wersję, za to w większej ilości. Każdy znajdzie więc coś dla siebie, ponieważ długość tych karnawałowych smakołyków można dowolnie dostosowywać do swoich preferencji. Warto, ponieważ ich przygotowanie nie jest kłopotliwe, za to smak wspaniały szczególnie wtedy, gdy oprószysz je dodatkowo cukrem pudrem. 

 

Składniki na ciasto znajdziesz w poście róże karnawałowe

Gotowe ciasto rozwałkuj na kilka milimetrów i przy użyciu radełka wykrawaj z niego paski o wybranej przez siebie długości oraz szerokości. Każdy pasek natnij wzdłuż na środku i przewiń przez ten otworek jeden z końców. Przygotowane w ten sposób faworki smaż w rozgrzanym do ok 180C oleju na złoto – brązowy kolor. Usmażone wykładaj na papierowy ręcznik, aby wchłonął nadmiar tłuszczu, a kiedy ostygną posyp je obficie cukrem pudrem i zajadaj. 

Sugestie: W sytuacji, gdy nie masz radełka, użyj nożyka. Usmażone chrusty możesz również polać lukrem lub czekoladą… w końcu jak szaleć to na całego! Jeżeli chcesz mieć wersję cynamonową swoich faworków, po prostu dodaj do ciasta trochę cynamonu (np. 1/2 – 1 łyżeczki), a dla bardziej wyrazistego efektu cynamon dodaj też do posypki z cukru pudru. 

Inne propozycje na słodkości z głębokiego tłuszczu znajdziesz w poście:
– Róże Karnawałowe
– Jesienne Cynamonowe Pączki jak Żołędzie
– Oliebollen, czyli Holenderskie Pączki z Bakaliami
– Mini Pączki z Serem Twarogiem bez Drożdży

Wydrukuj lub zapisz jako PDFWydrukuj
xoxo Paula

Paula

37
Dodaj komentarz

avatar
37 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
GulaAniaNette7MZEwam Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karmel-itka.
Gość

chruściki kojarzą mi się typowo z zimą. na dodatek jeszcze ośnieżone cukrem pudrem, niczym śniegiem obsypane.

Majana
Gość

Piękne są! 🙂
U mnie też dziś chruściki hihi 😉
Pozdrawiam:)

Fiolunka
Gość

Świetne chruściki, w tym roku raczej się nie skuszę, ale może kiedy indziej – już po sezonie 🙂

wiosenka27
Gość

Ale mnie katujecie tymi faworkami:)

Jolanta Szyndlarewicz
Gość

Piekne te faworki i ten cukier puder je otulający….oj, aż ślinka cieknie:) pozdrawiam

dotblogg
Gość

chętnie zjadłabym jednego- jednego ale długiego;) hihi
piękna ta micha!
uściski i miłego dnia!
J.

Usagi
Gość

Te faworki to mnie dziś atakują ze wszystkich stron. Normalnie chyba też zrobię, bo już nie mogę… się im opierać dłużej 😉

kulinarne-smaki
Gość

wyglądają nieziemsko pysznie

blog okularnicy
Gość

U W I E L B I A M faworki 🙂

anytsujx
Gość

Już dawno nie piekłam, Twoje wyglądają obłędnie … pycha !:)

Evitaa
Gość

Moja babcia robiła najlepsze :). Ale że już jej nie ma, niestety, to może sama się pobawię i skorzystam z Twojego przepisu? Mniam :))

Pat
Gość

Faawooorkii 😀 Ale mi narobiłaś smaku!! Śliczne są.

Czupakabra
Gość

wyszly ci cudnie! moja mami przyrządza je w wersji trochę mniej spieczonej 🙂 ale w każdej smakuja tak samo – wybornie!

spencer
Gość

Ja też lubię, gdy są takie długaśne..z tym że i tak zjadam je wtedy 'w większej ilości';)) Faworki mógłbym jeść na okrągło..
Za to jeszcze nigdy nie próbowałem róż. Ale skoro mówisz, że lepsze.. Spróbuję w tym roku, a co!

Panna Malwinna
Gość

ze wszystkich stron kuszą karnawałowe wypieki. faworki jadłam może z raz w życiu, chyba mi smakowały;)

ana
Gość

Uwielbiam faworki, oczywiście najbardziej te wychodzące spod rąk mojej mamy, ale Twoje także wyglądają wspaniale.

aga
Gość

pyszne faworki:) chetnie bym siegnela do tej misy po kilka chruscikow:)

Anncoo
Gość

WOW! This is what we have here, looks exactly the same and deep fried too!

Atria C.
Gość

Super! Ale dawno nie jadłam takich cieniutkich, chrrupiących chruścików.. to moje ulubione danie karnawałowe, bo ileż można jeść pączków? A chrust sam znika.. pozdrawiam:)

flusso
Gość

Śliczne chruściki 🙂 Narobiłyście mi z Majanką dzisiaj smaka 😀

małgo.
Gość

zrobię za kilka dni:)

mikimama
Gość

Aż zapachniało mi faworkami mojej babci…

feeriasmakow
Gość

A tu kolejne piękne faworki… kuszą ze wszystkich stron, chyba wezmę się za smażenie…

ola7
Gość
ola7

w weekend zajadalm sie faworkami u rodzicow..chetnie zrobie sama wg Twego przepisu

magda k.
Gość

koniecznie muszę zrobić, Twoje kuszą niemiłosiernie z monitora 🙂

Domowe Smaki - moja niebiańska kuchnia :)
Gość

Jak tu u Ciebie pięknie, kolorowo 🙂 Pozdrawiam !

Kaś
Gość

kocham faworki! narobiłaś mi smaku a "kolejną" porcję usmażę dopiero w weekend 🙂

ewena
Gość

Ale faworków na blogach! Nie pozostaje mi nic innego, tylko też zrobić:))

joanna_kuchareczka
Gość

Bardzo lubię, Twoje bardzo apetyczne 🙂

abbra
Gość

Mniam ! Bardzo lubię faworki, chociaż sama nigdy ich nie robiłam 🙂
Smażone słodkości jakoś mnie nie lubię, a ja się ich boję :/
Poza tym głównym dostarczycielem faworków i pączków w naszej rodzinie jest moja Mama 😀

mopswkuchni
Gość

Podczas karnawału nie może zabraknąć faworków! Dziś idę do sklepu w poszukiwaniu radełka, bo z nim jest łatwiej.
Pozdrawiam
http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/

FilcArt
Gość

Pozwolę sobie zamieścić uwagę: otóż faworki nie powinny być wałkowane na grubość kilku milimetrów tylko tak, aby ciasto prawie prześwitywało i to są właśnie typowe polskie chrusty. Po długim wyrobieniu ciasta trzeba je porządnie sklepać wałkiem, aż do pojawienia się pęcherzyków powietrza, a potem przez godzinę schłodzić w ściereczce w lodówce. O to właśnie w tym chodzi, żeby faworek był leciutki i cieniutki, tak delikatny, że rozpływa się w ustach,wtedy jest najpyszniejszy.
Także być może faworki są szybkie i proste w wykonaniu, ale zależy jakie chrusty chce się otrzymać.

Ewam
Gość

Az wstyd sie przyznac ,ale ja osobiscie nie robilam jeszcze faworkow…zawsze sie zbieram ,zbieram ,ale jakos nie udaje mi sie pozbierac…skubnelam Twojego-Pyszny!!

MZ
Gość

"Faworki czyli chrust" to chyba pierwsze wyzwanie kulinarne, którego się podjęłam jako 10-letnia dziewczynka:) I bardzo lubię ten karnawałowy przysmak! Kalorie? nie zawsze na to zwracam uwagę…
Dziękuję za miłe komentarze i słonecznie pozdrawiam,
SWS

Nette7
Gość

A ja czekam i czekam i doczekać się nie mogę! Wyczekuje tłustego czwartku, czyli tego dnia, kiedy kalorie nie wliczają się do systemu ;D..
Ps. Ostatnie parówkowe ośmiornice były cudne ;P!

Ania
Gość

My będziemy smażyć w sobotę a ja jak dziecko – już się nie mogę doczekać:)

Gula
Gość

A ja sobie co tydzień obiecuję, że nic nie upiekę weekend, a ty przypominasz o takich smakołykach:)