Codzienne inspiracje - Paulina Krajewska

Wielkanocne Jajka z Galaretki – Dania Wielkanocne

 

 

Te galaretki w kształcie jajek są dokładnie tak pyszne, jak pysznie wyglądają 🙂 Początkowo namęczyłam się z nimi kilka godzin, ponieważ nie miałam pomysłu czym skutecznie zalepić dolny otwór wydmuszki. Przez ok 40 minut chodziłam nawet po mieszkaniu z jajkiem w dłoni wypełnionym warzywami i galaretką z nadzieją, że w końcu zastygnie na tyle, że nic od dołu nie będzie wypływać. Szczerze nie polecam jednak tej metody, bo prędzej palce Ci zdrętwieją, niż wnętrze wydmuszki odpowiednio stężeje w temperaturze pokojowej. W końcu jednak wspaniałomyślnie mnie oświeciło i postanowiłam, że dolny otwór zalepię masą plastyczną. Dla pewności całość obkleiłam jeszcze dokładnie folią spożywczą, której rola okazała się tu niezastąpiona przez co moja przygoda z wielkanocnymi jajkami z galaretek zakończyła się pysznym sukcesem. Być może Twoje maluchy przekonają się do warzyw podanych właśnie w takiej formie…? 🙂 Jestem jednak pewna, że galaretki w takim wydaniu spodobają się nie tylko najmłodszym, ale będą wspaniałą i niebanalną,  a co najważniejsze jadalną dekoracją Twojego wielkanocnego stołu. Ja swoją jajeczną dekorację już mam w wersji wytrawnej i tęczowej – słodkiej, a Ty? 

 

Składniki na przygotowanie wielkanocnych jajek z galaretek w wersji wytrawnej:
  • wydmuszki
  • kawałek masy plastycznej
  • folia spożywcza
  • ulubione warzywa
  • 1 szkl ulubionego bulionu
  • żelatyna
  • sól
  • pieprz
Na środku szerszego końca wydmuszki zrób większy otwór, na tyle, aby zmieściły się przez niego kawałki warzyw. Dokładnie wyparz wydmuszkę i wysusz jej zewnętrzną powierzchnię przy pomocy papierowego ręcznika. Otwór w węższym końcu wydmuszki zaklej szczelnie kawałkiem masy plastycznej. Jajko obklej kawałkiem folii spożywczej pozostawiając niezaklejony większy otworek wydmuszki. Teraz przez ten większy otwór powkładaj do wydmuszki warzywa praktycznie aż po sam wierzch. Teraz zalej je odrobiną bulionu z dodatkiem rozpuszczonej w nim żelatyny, soli oraz pieprzu. Tak przygotowane jajko pozostaw w lodówce do stężenia, czyli przez ok 3 godziny. 
 
 
Składniki na przgygotowanie wielkanocnych jajek z galaretek w wersji słodkiej:
Wydmuszki przygotuj w tej sam sposób, jak zostało to opisane w przypadku przygotowywania jajek z galaretek w wersji wytrawnej. Do odpowiednio pozaklejanych wydmuszek wlej trochę galaretki w wybranym przez Ciebie kolorze, włóż jajko do lodówki, a kiedy galaretka stężeje, dolej trochę galaretki w innym kolorze i ponownie powtarzaj czynność, aż skończą Ci się kolory galaretek lub miejsce w wydmuszce.
 
 
Sugestie: Proponuję, aby warzywa typu marchewka były wcześniej ugotowane al dente i nie były większe niż groszek konserwowy. Warzywa możesz również zalać galaretką z białego wina. Zresztą w każdym przypadku masz tu całkowitą dowolność, ponieważ możliwości jest mnóstwo. Nie podaję dokładnych ilości, ponieważ to od Ciebie zależy ile w jajku chcesz mieć marchewki, ile groszku i ile jeszcze czegoś tam 🙂 
 
 
Pytanie: Czym w tym przypadku zastąpić masę plastyczną?
Odpowiedź: Szczerze? Nie mam pojęcia, choć myślałam o tym dłuuugo i próbowałam różnych rzeczy, ale gdyby przypadkiem ktoś na to wpadł, to byłabym wdzięczna za pozostawienie swojej propozycji w komentarzach 😛
 
 
Inne propozycje na wykorzystanie galaretek wraz z poradami znajdziesz w poście: 
 
0 0 vote
Article Rating
Wydrukuj lub zapisz jako PDFWydrukuj
xoxo Paula

Paula

Subscribe
Powiadom o
guest
38 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
wiosenka27
16 kwietnia 2011 04:17

Super przystawki:)

Anncoo
16 kwietnia 2011 05:07

This is so pretty! Perfect theme for the coming Easter 🙂

Amber
16 kwietnia 2011 05:30

U Cibie jak zawsze kolorowo i ciekawie.Piękne cuda z galaretką!

majka
16 kwietnia 2011 05:42

Ale swietny pomysl! Jestem pod wrazeniem 🙂

kulinarne-smaki
16 kwietnia 2011 05:44

Kolejny raz zostałam bardzo mocno zaskoczona 🙂 Piękne są

grumko
16 kwietnia 2011 06:39

Fajny pomysł;-)

bijana
bijana
16 kwietnia 2011 07:08

Jestes mistrzynią efektow wizualnych, wprost oczu nie mozna oderwac…

Ania
16 kwietnia 2011 07:29

Pierwsze zdjęcie mnie zmyliło i myślałam, że zrobiłaś takie wielkie galaretowe jajo:). Jak zwykle pięknie:)

Beata
16 kwietnia 2011 07:29

Robiłam je dwa lata temu na Wielkanoc. Dziurę w wydmuszce zakleiłam taśmą klejącą
Możesz tutaj zerknąć
http://lubie.gotowac.com/?p=70

aga
aga
16 kwietnia 2011 07:45

fajny pomysl:) cudne jajeczka i w wersji slonej i slodkiej:)

Majana
16 kwietnia 2011 08:01

Ciekawy pomysł na niebanalne jajeczka:)

mikimama
16 kwietnia 2011 08:12

Paulo, na Twoją kreatywność zawsze można liczyć!

Loca
Loca
16 kwietnia 2011 08:20

Można zrobić w jajku dziurkę tylko z jednej strony. I tak do napełnienia jest dość spora dziura, więc bez problemu przez taką jednostronną dziurkę wytrzęsie się jajko. Żółtko, które może być trochę oporne, wystarczy rozbełtać patyczkiem do szaszłyków albo nawet trzonkiem łyżeczki.

goh.
16 kwietnia 2011 08:35

Piękne i pomysłowe, wiesz jak zaskoczyć:)

od-kuchni
16 kwietnia 2011 09:56

Pomysł faktycznie mega ciekawy! Piękne Ci te galaretki wyszły.

basiaP
16 kwietnia 2011 10:21

świene galaretki

Escapade Gourmande
16 kwietnia 2011 12:27

Bardzo rozśmieszył mnie Twój wpis 😀 Doceniam galaretkowe poświecenie 🙂 Bo daje piękny efekt 🙂

Biedr_ona
16 kwietnia 2011 13:34

Mhmh! Ciekawe te jajeczka.. poproszę dwa na wynos ;-D

http://www.przysmakiewy.pl

Paula
16 kwietnia 2011 13:42

ale czad! świetne są 😀

Fiolka
16 kwietnia 2011 13:59

Rewelacyjny blog!
A te jajka – po prostu bomba! Już doniosłam tacie, że można takie cuda robić (on uwielbia się bawić w takie rzeczy), więc coś czuję, że w te święta galaretka będzie w nowym wydaniu 🙂

Jeszcze mam pytanko odnośnie kolorowego jajka – co jest w środku? i czym barwione? 🙂

asieja
16 kwietnia 2011 14:10

Twoje niebanalne pomysły mnie wciąż miło zaskakują.

Paula
16 kwietnia 2011 14:43

Fiolka to zwykłe galaretki: rubinowa i niebieska. Pozdrowienia dla taty! 🙂

Kasia
16 kwietnia 2011 17:31

Są świetne! :))

piegusek1976
16 kwietnia 2011 19:05

byłam pewna, że coś wykombinujesz świątecznego co mnie zaskoczy no i proszę udało Ci się 🙂 fantastyczny pomysł!!! pozdrawiam

Kini^^
16 kwietnia 2011 20:27

świetny pomysł! 🙂

Living in a Rose Garden
17 kwietnia 2011 05:47

Wow, this looks soo crummy yummy delicious. You are very clever!

lashqueen (italia od kuchni)
17 kwietnia 2011 06:29

Wspaniałe! Poza tym, że są smaczne, będą ozdobą stołu.

Kubełek Smakowy
17 kwietnia 2011 10:27

Jesteś chyba najkreatywniejszą blogerką kulinarną w sieci. Świetny pomysł.

Kuchareczka
17 kwietnia 2011 11:11

Te kolorowe galaretki wygladaja jak takie kauczukowe piłki, które są tak sprężyste, że się o wszystko odbijają 🙂

KucharzyTrzech
17 kwietnia 2011 14:21

Rewelacyjne są te jajka :))

Kaś
17 kwietnia 2011 16:00

galaretka, niby nic, a takie cudeńka można z niej wyczarować

OlaCruz
17 kwietnia 2011 19:36

Rewelacja!!! Od dawna takie galaretki w wydmuszkach chodzą mi po głowie, ale nie znalazłam czasu i odwagi, żeby się za nie zabrać.
Twoje galaretki wytrawne wyglądają przepięknie 🙂

Joanna
17 kwietnia 2011 21:03

Świetny pomysł. Absolutnie fantastyczny 🙂

Natalia
23 kwietnia 2011 12:41

Właśnie zrobiłam swoją wersję, ale przepis wypatrzyłam miesiąc temu w jednej z gazet. Otwór zrobiłam większy i tylko jeden, więc problem malutkiej dziurki znikł, do środka powrzucałam warzywa, szynkę i po jednym ugotowanym przepiórczym jajeczku:) Jajka właśnie tężeją, za kilka godzin może będę mogła odtrąbić sukces:) Pozdrawiam i życzę smacznych Świąt!

Kulinarnefascynacje
Kulinarnefascynacje
14 maja 2011 14:35

Genialny pomysł 🙂

Anonimowy
Anonimowy
31 maja 2011 18:05

galareta – żelatyna nie jest wegetariańska, więc powinnaś zmienić albo lokalizacje tego przepisu albo zamiast żelatyny wpisać agar.

emcusia
30 września 2011 15:22

fajne pomysły, powiem szczerze, że ja tężejącą galaretką z warzywami napełniałam wydrążony chlebek, dokładałam odciętą piętkę, owijałam folią spożywcza i czekałam aż stężeje. Miny gości kiedy na stół wjeżdża cały chleb – bezcenne. Miny gości kiedy zaczynasz kroić – nie do opisania 🙂
A masę plastyczną zastąpiłabym masą solną.
Pozdrawiam 🙂

ulcik
5 kwietnia 2012 15:12

właśnie dzisiaj zrobiłam takie same 🙂

Durszlak.pl