Codzienne inspiracje - Paulina Krajewska

Syrop z Sosny

 
 



Taki syrop robił mój Dziadek odkąd tylko pamiętam i aktualnie w szafce mam ostatni słoiczek, który zrobił parę dobrych lat temu. Teraz nie ma już kto robić u nas tego specyfiku, który nawiasem mówiąc działa przeciwbakteryjnie i świetnie sprawdza się przy bólu gardła, toteż właśnie ja postanowiłam przejąć pałeczkę i zająć się jego przygotowaniem. Młode pędy sosny prosto z lasu zdobył dla mnie kolega, więc nie było innego wyjścia jak tylko przystąpić do dzieła. Samo wykonanie takiego syropu jest czasochłonne, ale zapewniam Cię, że warto. Wg mnie jest znacznie lepszy niż miód, a z niewielkiej ilości pędów sosny uda Ci się przygotować naprawdę sporo pysznego, bursztynowego syropu, który pachnie po prostu obłędnie. Dodam też, że kolega, który załatwił mi główny składnik potrzebny do przygotowania syropu po degustacji stwierdził, że ten przepis koniecznie musi przekazać swojej mamie, po czym jeszcze długo nie mógł przestać go zachwalać, co mnie niesamowicie ucieszyło, tym bardziej, że to moja pierwsza próba w przygotowaniu tego magicznego syropu z sosny… I z pewnością nie ostatnia! 

 

Składniki na ok 1 litr syropu z sosny:

  • duża garść młodych pędów sosny
  • 1 kg cukru
Pędy sosny otrzep delikatnie z brązowych łusek i zalej litrem wody. Gotuj przez 2 godziny na średnim ogniu, co pewien czas dolewając wodę tak, aby w garnku z pędami cały czas mniej więcej był litr płynu. Woda z czasem będzie przybierać coraz bardziej mętny i brązowy kolor, a niesamowite aromaty będą nękać wszystkich dookoła. Po upływie dwóch godzin odcedź pędy i wyrzuć je. Natomiast do brązowego płynu dodaj 1 kg cukru i gotuj na średnim ogniu cały czas mieszając do czasu, aż cukier się rozpuści. Później mieszaj już tylko co kilka minut kontrolnie, aby syrop się nie przypalił. Ilość wody kontroluj tak, aby mniej więcej na końcu powstał litr syropu. Zdejmij z ognia, gdy konsystencja syropu będzie lepka, a kolor ciemnobursztynowy (ten proces może trwać nawet do ok 2,5 godziny). Gotowy syrop zaraz po zdjęciu z ognia przelej do suchego słoika i szczelnie go zakręć. 
                                                                                                             fot. twoje-tapety.com
 
Sugestie: Nawet po otwarciu przechowuj w szafce tak jak miód. W ciemnej szafce może być przechowywany przez co najmniej 8 lat bez uszczerbku! Nie powinien się krystalizować (Dziadka się nie krystalizował…). Przygotowanie syropu możesz spokojnie podzielić sobie na kilka dni! Pierwsza faza gotowania (tj. pędy + woda) może być dowolnie przerywana, natomiast druga faza, (brązowy wywar + cukier) powinna być już gotowana bez jakiejkolwiek przerwy. Jednak pomiędzy tymi dwiema fazami może być nawet całonocna przerwa. Im więcej na 1 litr wody w fazie pierwszej (bez cukru) użyjesz młodych pędów sosny, tym ciemniejszą barwę uzyska Twój syrop w drugiej fazie! Na pierwszym zdjęciu ciemniejszy syrop jest zrobiony przez Dziadka, który robił go ze znacznie większej ilości młodych pędów sosny, stąd jego ciemniejszy kolor.
 
 
Pytanie: Do czego stosować syrop z sosny?
Odpowiedź: Chociażby jako dodatek do wody, do chleba z masłem lub popcornu. Ale jego zastosowanie jest równie szerokie, jak zastosowanie miodu.
 
Pytanie: Kiedy zbierać młode pędy sosny na syrop?
Odpowiedź: Najlepszym do tego miesiącem jest maj. Pędy nie powinny być dłuższe niż 12 cm.
 
Wydrukuj lub zapisz jako PDFWydrukuj
xoxo Paula

Paula

65
Dodaj komentarz

avatar
64 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Karolina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Euforka
Gość

znam ten syrop, coś pysznego 🙂 Nie jestem pewna ale znam przepis gdzie jeszcze dodaje się sok z cytryny

Ania
Gość

Nie na to jak takie dziadkowe patenty! Mój dziadek robił wspaniałe wina – może i ja kiedyś spróbuję:)

chantel
Gość

świetne 🙂 dobrze że ktoś kontynuuje rodzinną tradycję 🙂

Amber
Gość

Ja też kontynuuję rodzinną produkcję tego pysznego syropu.Uwielbiam!

andzia-35
Gość

Syrop, najlepsze na swiecie!! 🙂

zauberi
Gość

już sobie wyobrażam jak obłędnie smakuje 🙂

kasiaaaa24
Gość

Ależ on musi byc pyszny… Chętnie podebrałabym Ci taki słoiczek 🙂

Kuchennefascynacje
Gość
Kuchennefascynacje

Chetnie bym zkosztowała 🙂

ulcik
Gość

ja w tym roku robię pierwszy raz, ale trochę inaczej 🙂 zobaczymy co z tego wyjdzie !
pozdrawiam
u.
http://www.kuchnianawzgorzu.pl

kasandraa6
Gość

a ja nigdy nie robiłam wiec spróbuje może mi się uda 🙂

Olivia
Gość

To miłe, że przejęłaś tradycję 🙂 Takie cudeńka nie powinny zanikać 🙂

margot
Gość

o taki syrop i taka chałka i byłabym w niebie
Bardzo mnie ostatnio ten syrop prześladuje i jakby mówił -rób mnie

burczymiwbrzuchu
Gość

Super, bardzo ciekawy ten syrop. Nigdy takiego nie próbowałam, a teraz się nim zainteresowałam, może zrobię:)

OSa
Gość

Bardzo ciekawe. Niedawno zrobiłam syrop z mniszka, więc ten też pewnie prędzej czy później wypróbuję.

Fuchsia
Gość

Mój tata robi taki co roku 🙂 Pycha, idealny na kaszel 🙂

aga
Gość

taki sloiczek zawsze dobrze miec pod reka:) ciekawa jestem smaku:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

ten miód smakuje i pachnie sosną ,jest genialny,ale pędy nie mogą być przerośnięte czyli za długie/max.do 15cm./

EVE
Gość

znam ten syrop i na gardło nie ma nic lepszego 😀

Kasia
Gość

to świetnie, że zdecydowałaś się samej zrobić taki syrop 🙂 nigdy go nie jadłam, bardzo jestem ciekawa smaku, domyślam sie ze jest pyszny 🙂

OlaCruz
Gość

Paula, jesteś wielka, że wracasz do takich tradycji 🙂 Lubię zapachy drzew iglastych i pewnie gdybym miała taki syrop w domu, to wypiłabym go nie czekając aż zachoruję 😉

goh.
Gość

tradycję trzeba podtrzymywać, dobrze że masz do tego serce:) świetny pomysł. tylko gdzie ja teraz sosnę znajdę (taką ekologiczną, daleko od szosy:)???:D

kabamaiga
Gość

Wspaniały. Powinnam zrobić i mieć do kolekcji

MB
Gość

Właśnie przypomniałaś mi jak z rodzicami chodziłam do lasu zbierać młode pędy na syrop. Trzeba sobie przypomnieć jego smak!

Ivon
Gość

Taki syrop robię i ja. Potem na zimowe przeziębienia jest niezastąpiony.

Buziaki !!!

Natalia sama o sobie...
Gość

Cudowny blog, wszytsko wygląda bardzo apetycznie!
zapraszamy do siebie, mam nadzieje że znajdziesz u nas wiele ciekawych porad i inspiracji
I niech nazwa Was nie zmyli, młoda mama też może dobrze gotować 😉
http://www.aktywnemacierzynstwo.blogspot.com

Ola
Gość

MUSZĘ go zrobić! wyobrażam sobie jak pachnie ten las zamknięty w słoiku!

Gosia
Gość

nie znalam ale juz znam
napewno! zrobie

Nemi
Gość

Ostatnio syrop z sosny kupiłam w Krakowskim Kredensie, nawet mi przez myśl nie przeszło, że można go samemu zrobić w domowym zaciszu:)

Evitaa
Gość

Bardzo ciekawy post. Nigdy nie słyszałam o takim syropie, naleśniki albo lody z takim muszą być pyszne 🙂

Mamaeli
Gość

U nas w domu robi się bardzo podobny, ale do składu dochodzi alkoholik ;). Miło, że wpadłaś do kuchni Elki :).

mnemonique
Gość

ja sos z sosny znam też z dzieciństwa, zbiera się te końcówki do początku maja i jest pycha na kaszel. W sensie że pomaga na kaszel.

Joan
Gość

What a wonderful idea! I will make some of this syrup as soon as I can. Would it be possible to post a photograph of what you actually collected from the pine tree to make the syrup? I'm not sure exactly what to use.
Thank you so much for posting this
Joan in California

Joanna
Gość

Zaciekawiłaś mnie strasznie. Pędy sosny mam, nawet dużo za dużo, więc z czystej chociażby ciekawości muszę taki syrop przygotować.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Can someone tell me what the name of that bread is?
Thank you! Great blog!!

Paula
Gość

Anonimowy, that`s challah 🙂

kaaasiuniaa
Gość

Zrobiłam syrop z Twojego przepisu i jest pyszny, pachnący i z pewnością okaże się świetny na gardło 🙂

Joanna
Gość

Rany, ale świetny pomysł.
Też taki jadłam, kiedyś, nie pamiętam gdzie. Nie mam gdzie nazbierać sosny :(. Pozdr.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Po wygotowaniu w wodzie pędów wyszedł mi mleczno – zielonkawo bury kolor a nie brązowy . Pędy miałam 2 – 8 cm. i dokładnie wyczyściłam z brązowych łusek, może dlatego jest taki jasny. Jutro dodam cukier i zobaczę co z tego wyjdzie.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Folks, there is an even easier way to make this syrup from the pine tips. Take the tips in May and later in bottom of large jar, add sugar to cover, add another layer of pine tips, more sugar and so on. Cover the jar with a cloth and put in a sunny window for 30 days. Strain. Wonderful syrup for coughs or sore throats or to be used as any other syrup.

Ewam
Gość

Ten syrop robi co roku moja mama…i tutaj moge wszystkim ogloscic ze wszelkie syropy przeciwkaszlowe,czy tabletki to pikus w porownaniu z tym syropem.Jest naprawde skuteczny.

Paula
Gość

Anonimowy, yeap, I know about this kind of syrup, but I still prefer my version 🙂

Małgośka
Gość

ide obejzec moje sosny :o)

kasandraa6
Gość

to chyba i ja zrobię miód mamy z własnej pasieki więc może i taki syropek jak znalazł… coś mi się kojarzy że mój tata kiedyś taki robił… pysznie się prezentuje

SweetPerelka
Gość

Paulinko..przez przypadek znalazłam Twojego bloga…szukałam w internecie przepisu na syrop z sosny..bo właśnie wczoraj z mamą wybrałam się na połów młodych pędów…moja mama zawsze zasypywała tylko cukrem młode pędy… a tu proszę można zalewać jeszcze wodą…spróbujemy jeszcze przepis Twojego dziadka…świetny wpis…ja już więcej nie kupię chemicznych syropów z aptek to nie dla mnie nie pomagają…mam słabą odporność bo nękają mnie czyraki więc postanowiłam na naturalne metody odżywiania i witaminek.:)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dziekuje!!!!
Choc maj juz przeminal, bede probowac ze "starej" sosny. Dziekuje serdecznie!

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Pierwsze spotykam się z tym że ktoś to gotuje? Według mnie tak przygotowany syrop traci większość witamin. Trochę takie przemysłowe wytwarzanie. Moja babcia mówiła że nawet nie powinno się myć, pocięte pędy zasypuje się cukrem i odstawia w ciepłe miejsce na około 4 tygodnie wtedy pędy naturalnie puszczają sok.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

RATUNKU !!!
Zrobiłam wszystko wg Twojego przepisu. Ostatnio robiłam porządki na półkach, patrze a tam w słoiczkach z syropkiem sosnowym mam nalot (chyba pleśń???) Aż się popłakałam, bo mieszkam w dużym mieście w centrum i natrudziłam się strasznie żeby znaleźć sosny daleko od szos i wystarczająco niskie żeby nazbierać pędy…. poradź mi co teraz z tym zrobić? taki osad jest normalne czy do wyrzucenia???? Aga

Just My Delicious
Gość

Aga, pewnie coś było (wilgoć itp) w słoiczkach lub na pędach sosny 🙁 Jeśli to pleśń to całość nadaje się do wyrzucenia, a jeśli nalot (nigdy nie miałam nalotu na tym syropie) to po prostu trzeba go zdjąć i już 🙂 Na miodach też się czasami robią naloty, więc może to podobne 🙂

trackback

[…] Zmniejsz ilość cukru, zastąp go cukrem trzcinowym, stewią w proszku, ksylitolem, miodem lub syropem z sosny.  Pytanie: Jak podawać takie kluski kładzione z serem? Odpowiedź: Te kluseczki […]

trackback

[…]   Pytanie: Z jakimi dodatkami podać sernik z zielonego groszku? Odpowiedź: Polecam miód lub syrop z sosny i gęsty jogurt naturalny lub gęstą słodką/kwaśną śmietanę.  var pfHeaderImgUrl = […]

trackback

[…] Wersja light: Zmniejsz ilość cukru, zastąpgo cukrem trzcinowym, stewią w proszku lub ksylitolem. Możesz też użyć miodu lub syropu z sosny. […]