Codzienne inspiracje - Paulina Krajewska

Bułeczki z Oliwkami


Jedną z rzeczy, którą staram się mieć zawsze w lodówce jest wielki słoik oliwek. Mogę nie mieć w domu pieczywa, ziemniaków, czy masła, ale oliwki muszą być zawsze. Zdecydowanie najbardziej lubię zielone, podczas gdy ciemne w dużych ilościach są dla mnie po prostu mdłe i toleruję je przede wszystkim w pizzy lub tapenadzie. Zielone natomiast są po to, aby wyjadać je prosto ze słoika podczas oglądania filmów, dodawać do ulubionych potraw, czy piec z ich dodatkiem takie właśnie bułeczki, jakie prezentuje Ci dzisiaj 🙂

Składniki na ponad 20 bułeczek z oliwkami:
  • 20g świeżych drożdży
  • 180ml letniej wody
  • 2 łyżki oliwy
  • 350g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka trzcinowego cukru
  • 2 łyżeczki tandori masala
  • 1 łyżeczka curry
  • 1 łyżeczka przyprawy suszone pomidory
Drożdże wymieszaj z wodą, a następnie dodaj je do mieszanki pozostałych składników i całość wyrób na elastyczne, nieprzywierające do dłoni ciasto. Podziel je na kilkanaście równych części, z których następnie uformuj kulki. Ułóż je na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. W każdą bułeczkę wetknij lekko po jednej oliwce, włóż do piekarnika i piecz w 180C przez ok 20 minut, do suchego patyczka.

Sugestie: Do bułeczek również możesz dodać oliwki – wtedy polecam je trochę zblendować i takie oliwkowe cząstki dorzucić do ciasta podczas wyrabiania. Tandori masala możesz zastąpić łyżką przecieru pomidorowego – zapewni delikatny kolor i posmak.
Wersja light: Część mąki pszennej zastąp mąką razową.
Pytanie: Do czego podawać takie bułeczki z oliwkami?
Odpowiedź: Polecam jeść je solo, z rozmaitymi wędlinami, serkami do smarowania (polecam fromage) lub nawet jako dodatek do dań mięsnych, czy ryb z grilla oraz gęstych, kremowych zup (szczególnie pomidorowej!). 
0 0 vote
Article Rating
Wydrukuj lub zapisz jako PDFWydrukuj
xoxo Paula

Paula

Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Olka
16 listopada 2012 07:15

Też wolę zielone niż czarne oliwki. Te bułeczki mnie wprost oczarowały.

Inspirowane Smakiem
16 listopada 2012 07:20

To zupełnie odwrotnie niż ja, bo jedyną rzeczą, której w kuchni nie potrzebuję, są właśnie oliwki. ;P

Aurora
16 listopada 2012 07:42

Bułeczki z guziczkiem 😛

Magma
16 listopada 2012 07:55

U mnie oliwki nie są rzeczą must have w mojej lodówce ale na pewno można je sprezentować jakiemuś wielbicielowi oliwek:)

Betty L.
16 listopada 2012 08:14

ejj podoba mi się to 😉 takie greckie bułeczki mniam!

MartynCia ^^
16 listopada 2012 08:29

a ja zawsze wolalam czarne oliwki… hehe. kwestia gustu 🙂

Veronica
16 listopada 2012 09:58

Odjazdowe! jaka jestem teraz głodna!:)

Iwona [Escapade Gourmande]
16 listopada 2012 13:52

Własnie wczoraj kupiłam wielki słoik zielonych oliwek 🙂 Dziękuję za inspirację!

Nemi
16 listopada 2012 17:28

Pyszne maleństwa;)

Capacitier
16 listopada 2012 17:42

Za oliwkami akurat nie przepadam, ale wyglądają fajnie 😉

Durszlak.pl